<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300</id><updated>2011-12-02T02:59:59.069Z</updated><title type='text'>Sfizohremiczne opowieści FloRiana</title><subtitle type='html'>Blog POPpsutego człowieka.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>70</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-115274607374559066</id><published>2006-07-13T00:14:00.000+01:00</published><updated>2006-07-13T00:14:33.780+01:00</updated><title type='text'>KONIEC</title><content type='html'>.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-115274607374559066?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/115274607374559066/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=115274607374559066&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/115274607374559066'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/115274607374559066'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/07/koniec.html' title='KONIEC'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114986609098734959</id><published>2006-06-09T16:14:00.000+01:00</published><updated>2006-06-09T16:14:51.016+01:00</updated><title type='text'>Optymistyczna notka</title><content type='html'>Będziemy bawić się i śmiać w niebogłosy, a z nami cieszyć będą się niebiosy!&lt;br /&gt;Zatańczymy w blasku księżyca wieczorem - walca, z ekspresją i pasją na czole&lt;br /&gt;I w marszu tym z werwą naprzeciw te losy, niczym nam będą bezpańskich psów głosy&lt;br /&gt;Bo w jedność połączy się dusza i ciało ... i z każdym dniem będzie mi Cię mało!&lt;br /&gt;Nie wszystko w szaleństwo jednak się obróci, choć będziem jak jadem trującym zatruci&lt;br /&gt;W tym złoty środek jak w zewie natury - gdy trzeba jest ciepło, gdy trzeba - są chmury,&lt;br /&gt;lecz wszystkie żywioły jakby w całości, w empatii toną bożej łaskawości&lt;br /&gt;I razem przez wszystko brną jednym ciałem, ja także w Tobie takim się stałem&lt;br /&gt;A dzięki tej wielkiej potężnej jedności, trwają przez wieki w tej zawiłości&lt;br /&gt;Do końca świata i w całej wieczności, bo taka jest siła prawdziwej miłości.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114986609098734959?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114986609098734959/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114986609098734959&amp;isPopup=true' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114986609098734959'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114986609098734959'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/06/optymistyczna-notka.html' title='Optymistyczna notka'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114950225218472490</id><published>2006-06-05T11:10:00.000+01:00</published><updated>2006-06-05T11:10:52.196+01:00</updated><title type='text'>Jesteśmy</title><content type='html'>Hmmm... a jeśli wszystko będzie już stracone, odejdzie ze spokojem. Bez żalu, że stać mogło się to co się nie stało, moze jedynie ze straconymi nadziejami, lecz poczuciem szcześcia, że choć znalazł czego szukał.&lt;br /&gt;Właściwie najwięcej w tym niezrozumienia. Nie rozumie się jego, ale i on nie rozumie. Nie rozumie dlaczego dobrowolnie wybierają inaczej niż sami chcą, dlaczego mając okazję nie wykorzystują jej i wreszcie dlaczego będąc odpowiedzialnymi nie zastanowią się tak na prawdę nad przyszłościa - czy ona ma sens, z tymi którzy widzą ją całkowicie inaczej. Hmmm... trudno. Może obmyślać wciąż nowe sposoby na udowodnienie, lecz schemat będą woleć od oryginalności. Może czuć sto razy silniej, lecz schemat uczucia, choć lżejszy będzie tylko rozumiany. Może chcieć oddać wszystko, lecz nie zostanie im zabrany. Hmmm... a może to prawda? Że nie chodzi o to wszystko, a jedynie o tak przyziemne rzeczy jak przyzwyczajenie, komfort, bezpieczeństwo materialne ... nie, nie - nie może być tylko to. Lecz jeśli jest coś jeszcze ... jak można kochać osty albo ciernie kaleczące? Czuję się źle - wychodzę, zostawiając za sobą trzask drzwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurtyna! Kto w czas ze sceny nie zejdzie tego przygniecie ciężar jej opadającej. Znajdź choć jeden powód. Ja mam ich wiele - i na to by żyć, i na to by umierać. Ciągniemy zapałki.&lt;br /&gt;Na huśtawce siedzi duża dziewczynka, bujana przez małego chłopca ... Jeden ruch ręki - dziewczynka jak motyl, drugi ruch ręki - dziewczynka jak owca ... Na huśtawce siedzi duża dziewczynka, bujana przez małego chłopca - jeden ruch ręki, dziewczynka wypadła - wybiła zęby, wpadła do grobowca. "Haha!" - mały chłopiec zaśmiał się szyderczo - "czekasz na cuda, koszmary cię dręczą!". A duża dziewczynka bardzo zapłakana na cud czekała już tyle czasu, że hipokryzją z jej strony było by kazać innym uniknąć tego ambarasu. Wszyscy czekają - lat trzy czy dwanaście, czy jest się czym łudzić? - "Sam nie wiem" ... - no właśnie. Liczę do trzech za drzewem się kryjąc i szukać zaczynam w niedługim czasie. Słyszę jej głos i kroki wśród liści, odwracam się i szukam jej właśnie. Lecz widzę ten obraz dziwnej trochę treści, przyniósł mi bowiem same złe wieści. Oto i ona ukryta jest w budzie, a łańcuch tak krótki że nawet nie dostrzegam jej oczu, choć wielkie jak księżyć na sklepieniu nieba. A oto wyszedł spracowany drwal na polanę odrąbał mi głowę i kopnął kolanem. "To może w berka?"&lt;br /&gt;Wyciągnałem skrzydła i odfrunąłem, tam gdzie życie nie jest horrorem. Ja sam wybieram to co mnie nie parzy, nie muszę widzieć też tych wszystkich twarzy, które oczy czy usta już dawno zaszyły ... kto wie czy już nie w czasie, kiedy się narodziły.&lt;br /&gt;Tak bowiem ma być i tak więc się stanie - przyklaśnie każdy na pożegnanie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bip ... bip ... bip ... "zajęte?" ... biiiiiiiip ... "już działa ... teraz cieszy się Polska cała".&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114950225218472490?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114950225218472490/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114950225218472490&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114950225218472490'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114950225218472490'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/06/jestemy.html' title='Jesteśmy'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114772951419344519</id><published>2006-05-15T22:40:00.000+01:00</published><updated>2006-05-15T22:45:14.206+01:00</updated><title type='text'>Przyjaciel</title><content type='html'>Minęło już wiele lat odkąd został ponownie zesłany ... zresztą na własną prośbę. To nie pierwszy i zapewne nie ostatni raz, choć ilekroć się tu znajduje często dręczą go myśli o powrocie, choć gdy tylko znajdzie się znowu tam skąd przybył, prosi o ponowne zejście, nie mogąc znieść myśli o tym świecie. Różni się od innych tym, że nawet tam nie myśli o sobie i ważniejsze dla niego jest pomóc tym, którzy jeszcze tutaj nie dotarli ... jak można bowiem być szczęsliwym pośród milionów nieszczęśliwych? Być może to przez to sumienie został wybrany jako jeden z tych którzy w jakiś sposób pomagają, jednak świadom jest tego, że przez to nie może już powrócić na stałe. Wieczność spędzana w taki sposób z każdym dniem niosąca ze sobą nowe ciepienia ... nie do końca o tym marzył. Pozostały jeszcze nadzieje na odpoczynek i porzucenie tego wszystkiego, jednak jego pojęcie szczęscia poprzez to co widział i czuł zostało bardzo wyidealizowane. Na tyle, że cięzko znaleźć drugą osobę która choć w części pojąć by mogła ogrom uczuć mieszczących się w tak małym i wątłym ciele ... . Tam uważają, że jest szalony, bo szuka szczęscia nie po tej stronie co trzeba. Dawno utracili oni bowiem wiarę w to co zostało zanieczyszczone przez materię i nie potrafią sobie nawet wyobrazić, że możliwe jest by ten cel zrealizował i znalazł choć jedną duszę, która to co namacalne traktować będzie jedynie jako dodatek do tego co jest istotą wszystkiego. Lecz on ciągle czeka, lecz nie biernie, przygląda się i próboje naprawić to, co pierwsi zrujnowali. Trudem jest to wielkim zwarzywszy, że sam będąc ciałem narażony jest na to co zapoczątkowało koniec. Cięzko zliczyć tysiące lat które przeminęły, jaki te które jeszcze nastąpią. Lecz on czeka na to o czym losy były już przesądzone dawno temu. Wciąż mysli jego zaprzatają pytania, na które nie zna odpowiedzi i nigdy nie pozna, gdyż zrozumieć nie potrafi tego z czym walczy.&lt;br /&gt;Znalazł, lecz nie został znaleziony. Stara się pomóc choć sam potrzebuje pomocy. Walcząc z ciemnością powoli sam się nią staje. Kolejne niedługo dobiegnie końca, a początkiem będzie kolejnego. Aż kiedyś wróci i zastanie tylko ciszę. Los ich bowiem nie jest taki jakiego oczekują, a na jaki zasługują i choćby chciał to zmienić, nawet sprawiedliwość obróci się przeciwko niemu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Są niezliczone sposoby na tłumienie kwiatów&lt;br /&gt;Niezliczone granice każdej wolności&lt;br /&gt;Czarne i białe duchy po nitkach wchodzące&lt;br /&gt;Raz czarna z białą uplączą się razem&lt;br /&gt;Raz czarna z czarną żyje w ciemnościach&lt;br /&gt;Dwie białe spotkały się na jednej linii&lt;br /&gt;Lecz supeł zawiązał ktoś na łodydze&lt;br /&gt;Chcąc wyrwać, wykosić, zniszczyć&lt;br /&gt;... zwiędły.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114772951419344519?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114772951419344519/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114772951419344519&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114772951419344519'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114772951419344519'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/05/przyjaciel.html' title='Przyjaciel'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114659078147052732</id><published>2006-05-02T18:25:00.000+01:00</published><updated>2006-05-02T18:26:21.493+01:00</updated><title type='text'>Optymizm</title><content type='html'>Każdy kamień rzucony w moją stronę - sam staję się kamieniem&lt;br /&gt;Każde słowo rzucone we mnie - sam staję się słowem&lt;br /&gt;Każda cisza wokół mnie - sam staję się ciszą&lt;br /&gt;A każdy ból sprawiony - stanie się bólem sprawców,&lt;br /&gt;Lecz nie dla tego że stanę się bólem,&lt;br /&gt;Dlatego że bólem są sami jego sprawcy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z szerokim uśmiechem optymizmu nożem wycinanym,&lt;br /&gt;Śmiac się sam będę z tych którzy śmiali się wcześniej,&lt;br /&gt;Kiedy ja płakałem ...&lt;br /&gt;A po wszystkim zrzucę zasłonę milczenia&lt;br /&gt;I jako słowo kamieniem się stanę&lt;br /&gt;Z kamieni i słow innych zrodzonym,&lt;br /&gt;który stąpac będzie po tych ...&lt;br /&gt;którzy po nim stąpali&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A litości nie pozna kto nigdy jej nie znał&lt;br /&gt;I przebaczenia nie pozna kto go nigdy nie miał&lt;br /&gt;Kto ślepcem był, dalej nim zostanie&lt;br /&gt;Kto o lasce chodził, sam laską zostanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto poprosi o pomoc, będzie wysłuchany&lt;br /&gt;Kto zwróci się ku niebu - niebem zostanie&lt;br /&gt;Kto zwróci się ku ziemi - zostanie pochowany&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kto da szanse temu kto jej nie miał&lt;br /&gt;Sam szans będzie miał po stokroc&lt;br /&gt;Kto szukał szans dla siebie&lt;br /&gt;Sam swe szanse w ziemi pogrzebie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Proście o co chcecie, a będzie wam dane&lt;br /&gt;Lecz zwarzajcie na swe prośby, bo będą wysłuchane!&lt;br /&gt;Matwią się o mnie, że kres mój nadejśc może&lt;br /&gt;Lecz sami wszystko widzą tylko w jednym kolorze&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śmierc umarłym! Śmierc nieżywym!&lt;br /&gt;Bo ten kto żyje w wieczności, ze śmierci sobie szydzi.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114659078147052732?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114659078147052732/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114659078147052732&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114659078147052732'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114659078147052732'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/05/optymizm.html' title='Optymizm'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114634379729187218</id><published>2006-04-29T21:29:00.000+01:00</published><updated>2006-04-29T21:49:57.313+01:00</updated><title type='text'>Czas</title><content type='html'>Gdy rozum postradam, Ty - Persefona, jak pod okiem Hadesa&lt;br /&gt;W ciemnościach staniesz i szukać ucieczki będziesz przede mną&lt;br /&gt;Lecz jeśli tylko powiesz choć słowo, w pył się obrócę&lt;br /&gt;I zgasnę na wieki, mając zamknięte obie powieki...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czym bowiem było by uczucie tak wielkie, gdyby szukało własnego szczęscia&lt;br /&gt;Było od zawsze, jest i tak zostanie, na wieki wieków, spacja i amen.&lt;br /&gt;Nieprawda - drzwi są i były zawsze otwarte, lecz cegły za nimi - jedna po drugiej&lt;br /&gt;Przez lata tworzyły mur coraz wyższy - lecz moja to wina, winny ja jestem&lt;br /&gt;Że wcześniej obudzić się nie byłem w stanie ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wieczność to bardzo dużo czasu mój panie, na cóż Ci w tej wieczności czekanie?&lt;br /&gt;Nie wstało to z ziemi, nie jest owocem, czy dzieckiem w łonie, okrytym kocem&lt;br /&gt;Jak świat powstał - tak powstało z martwych, lecz w uśpieniu trwało przez całe wieki&lt;br /&gt;Teraz już wiem, czego szukałem ... za późno jednak, podaj mi leki ...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114634379729187218?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114634379729187218/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114634379729187218&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114634379729187218'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114634379729187218'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/04/czas.html' title='Czas'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114634247112474967</id><published>2006-04-29T21:08:00.000+01:00</published><updated>2006-04-29T21:27:51.140+01:00</updated><title type='text'>Omnis amans amens.</title><content type='html'>"&lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Miłość&lt;/span&gt; jest to złożone pojęcie którego nie można ująć w sztywną definicję. Często utożsamiana z uczuciem, które przejawia się w relacji do drugiej osoby (lub obiektu), połączone z silnym pragnieniem stałego obcowania z nią, czemu może towarzyszyć pociąg fizyczny do osoby będącej obiektem uczucia, także jest to relacja między osobami oparta na uczuciu miłości. Od wieków jest przedmiotem fascynacji. Obecna w sztuce, literaturze, psychologii, religii. &lt;span style="font-weight:bold;"&gt;Uważana za sens życia ludzkiego – czyniąca prawdziwe i w pełni szczęśliwym. Miłość jest dziwnym zjawiskiem - przeobraża ludzi tak, że czynią oni rzeczy dawniej dla nich niewyobrażalne, osiągają nieosiągalne dotychczas cele, a wszystko w imię wszechwładnej miłości.&lt;/span&gt;"&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;http://pl.wikipedia.org/wiki/Miłość&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,&lt;br /&gt;a miłości bym nie miał,&lt;br /&gt;stałbym się jak miedź brzęcząca&lt;br /&gt;albo cymbał brzmiący.&lt;br /&gt;Gdybym też miał dar prorokowania&lt;br /&gt;i znał wszystkie tajemnice,&lt;br /&gt;i posiadł wszelką wiedzę,&lt;br /&gt;i wiarę miał tak wielką , iżbym góry przenosił,&lt;br /&gt;a miłości bym nie miał,&lt;br /&gt;byłbym niczym.&lt;br /&gt;I gdybym rozdał na jałmużnę całą majętność moją,&lt;br /&gt;a ciało wystawił na spalenie,&lt;br /&gt;lecz miłości bym nie miał,&lt;br /&gt;nic bym nie zyskał.&lt;br /&gt;Miłość cierpliwa jest,&lt;br /&gt;łaskawa jest.&lt;br /&gt;Miłość nie zazdrości,&lt;br /&gt;nie szuka poklasku,&lt;br /&gt;nie unosi się pychą;&lt;br /&gt;nie jest bezwstydna,&lt;br /&gt;nie szuka swego,&lt;br /&gt;nie unosi się gniewem,&lt;br /&gt;nie pamięta złego;&lt;br /&gt;nie cieszy się z niesprawiedliwości,&lt;br /&gt;lecz współweseli się z prawdą.&lt;br /&gt;Wszystko znosi,&lt;br /&gt;wszystkiemu wierzy,&lt;br /&gt;we wszystkim pokłada nadzieję,&lt;br /&gt;wszystko przetrzyma.&lt;br /&gt;Miłość nigdy nie ustaje,&lt;br /&gt;jak proroctwa, które się skończą,&lt;br /&gt;choć zniknie dar języków,&lt;br /&gt;i choć wiedzy nie stanie.&lt;br /&gt;Po części bowiem tylko poznajemy&lt;br /&gt;i po części prorokujemy.&lt;br /&gt;Gdy zaś przyjdzie to, co jest doskonałe,&lt;br /&gt;zniknie to, co jest tylko częściowe.&lt;br /&gt;Gdy byłem dzieckiem,&lt;br /&gt;mówiłem jak dziecko,&lt;br /&gt;czułem jak dziecko,&lt;br /&gt;myślałem jak dziecko.&lt;br /&gt;Kiedy zaś stałem się mężem,&lt;br /&gt;wyzbyłem się tego, co dziecinne.&lt;br /&gt;Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;&lt;br /&gt;wtedy zaś twarzą w twarz.&lt;br /&gt;Teraz poznaję po części,&lt;br /&gt;wtedy zaś będę poznawał tak, jak sam zostałem poznany.&lt;br /&gt;Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość - te trzy:&lt;br /&gt;największa z nich jest miłość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;span style="font-style:italic;"&gt;(1 Kor 13, 1-13)&lt;/span&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114634247112474967?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114634247112474967/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114634247112474967&amp;isPopup=true' title='Komentarze (45)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114634247112474967'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114634247112474967'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/04/omnis-amans-amens.html' title='Omnis amans amens.'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>45</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114591907333223667</id><published>2006-04-24T23:50:00.000+01:00</published><updated>2006-04-24T23:51:13.346+01:00</updated><title type='text'>Waniliowe Niebo</title><content type='html'>Nie mów, że źle się stało, gdy Cię poznałem&lt;br /&gt;Przeciwnie - teraz choć wiem, że jednak istniejesz&lt;br /&gt;Nie mów, że przez Ciebie jedynie cierpiałem&lt;br /&gt;Jak wielkie co we mnie - tego nawet nie wiesz&lt;br /&gt;Nie mów mi, że chcieć mógłbym czegoś innego&lt;br /&gt;Nie Ciebie pragnę ... lecz szcześcia Twojego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114591907333223667?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114591907333223667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114591907333223667&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114591907333223667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114591907333223667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/04/waniliowe-niebo.html' title='Waniliowe Niebo'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114583379669017940</id><published>2006-04-24T00:09:00.000+01:00</published><updated>2006-04-24T00:09:56.703+01:00</updated><title type='text'>Pan Tik-Tak</title><content type='html'>Spotkałem to. Przyszło po cichu atakując znienacka, nie dając mi nawet chwili na bycie zaskoczonym. Dziwnie się stało, że myśli wszelakie mi to obebrało. Rozejrzałem się wokoło - widziałem tylko tą twarz która do tej pory snem była nocnym, a stała się nim i na dziennej jawie. Czy postradałem zmysły nie mogąc się przebudzić? A może demony z którymi rozmawiałem, rozum mi odjęły wpędzając w szaleństwo?&lt;br /&gt;Gdy u kresu cierpienia się znajdowałem, przywołałem zmarłych i pieśń im zaśpiewałem. A grałem po cichu, lecz w straszliwym wrzasku - myśli i duszy, który ze ścian zrywał purpurowe szaty. Łzy słowami goryczy mi były i wieść im smutną oto oznajmiły, że sił już mi brakuje by życ w tym męczeństwie, widziały już co kryje się w mym chorym szaleństwie.&lt;br /&gt;Chciałem jedynie by on jej przekazał, to wszystko co bardzo rzadko się dziś zdarza. We śnie jej oznajmił, lecz ona nie słuchała - myśląc, że wszystko jest dziełem przypadku.&lt;br /&gt;No i ja przyszedlem, a milion szpilek wbijać się zaczęło, lecz ono opór wciąż jeszcze stawiało. Naprężona tkanka do kresu możliwości ... wreszcie pękła. Z łez i krwii postała rzeka co zalała całe pole marzeń ... i puuuu tak powstał czokapik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I w bordowym świetle&lt;br /&gt;w świec bordowych blasku&lt;br /&gt;przy bordowym niebie&lt;br /&gt;i księżyca brzasku&lt;br /&gt;leży w tej kałuży&lt;br /&gt;mokre ciało trupa&lt;br /&gt;krew bordową spuścił&lt;br /&gt;... przestał czegoś szukać&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Hmm jak opisać to by do nich też dotarło? Jest to jakby dusić się swoją własną krwią, mając przestrzelone płuco w którym tkwi wciąż ołowiana kula. Nie jest to śmierć szybka, ni też bezbolesna. Na poczatku nie czuć nawet że jest się postrzelonym, po chwili ciężej jest już oddech większy złapać. Następnie widok krwi płynącej z rany w umyśle zamęt siać zaczyna, a po chwili jakby z waty stała się każda kończyna. Nie da się już wdechu zrobić i zaczerpnąc powietrza, mimo że usilnie człowiek się o to stara. Zamiast dawki tlenu chłyst czerwonej mazi którą płuco się wypełnia niczym mała gąbka. Ból przerazliwy i bezsilnośc wielka, pozostaje jedynie czekać swego końca. Chocby walić najmocniej w ściany, choćby drzeć się w świat niemiłosiernie, próżno szukać gdziekolwiek ratunku. To czekanie na śmierc najgorszym jest zjawiskiem, bo sama w sobie była by ona zbawieniem. Tak oto zastanawia się człowiek podczas tego bólu, jak sobie ukrucić jego czas, co dłuży się jak wieki ... lecz pijac swoją krew i ja zasnę mając otwarte powieki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A nie pomyślałeś, co poczują inni?&lt;br /&gt;- Kto się zabił będąc martwym, już się uniewinnił.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114583379669017940?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114583379669017940/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114583379669017940&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114583379669017940'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114583379669017940'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/04/pan-tik-tak_114583379669017940.html' title='Pan Tik-Tak'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114579127377557242</id><published>2006-04-23T12:21:00.000+01:00</published><updated>2006-04-23T12:21:19.573+01:00</updated><title type='text'>Nie dla psa kiełbasa</title><content type='html'>Najbardziej odczujesz brak jakiejś osoby, kiedy będziesz siedział obok niej i będziesz wiedział, że ona nigdy nie będzie twoja.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114579127377557242?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114579127377557242/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114579127377557242&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114579127377557242'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114579127377557242'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/04/nie-dla-psa-kiebasa.html' title='Nie dla psa kiełbasa'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114547336133565464</id><published>2006-04-19T20:02:00.000+01:00</published><updated>2006-04-19T20:02:41.383+01:00</updated><title type='text'>Wyścigi</title><content type='html'>Start.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Poniedziałek:&lt;br/&gt;Odebranie ostatniej wypłaty, telefon do Śląskiej Akademii Medycznej, wizyta u notariusza i sporządzenie aktu dotyczącego donacji zwłok dla uczelni, przesłanie papierów na adres uczelni. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wtorek:&lt;br/&gt;Zakup narkotyków, prawdopodobnie pochodne opiatów np. heroina w ilości przekraczającej dawkę tolerowaną przez osobę nigdy wcześniej niebiorącej tego rodzaju środków, oraz potrzebnych akcesoriów.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Środa:&lt;br/&gt;Znalezienie odpowiedniego miejsca, przygotowanie i pozostawienie wszystkiego co niezbędne do upozorowania zabójstwa na tle religijnym za pomocą wstrzyknięcia śmiertelnej dawki narkotyku (tyle tych sekt że zapewne będą podejrzewać jakiegoś satanistę).&amp;nbsp;&amp;nbsp;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Czwartek:&lt;br/&gt;Załatwienie wszystkich niedokończonych spraw, spisanie mini testamentu&amp;nbsp;&amp;nbsp;- bez daty, starym długopisem, przeprowadzenie zabiegów na papierze mających na celu uniemożliwienie rozpoznania czasu napisania listu.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Piątek:&lt;br/&gt;Telefon do Śląskiej Akademii Medycznej w celu potwierdzenia odebrania dokumentów i upewnienia się, czy na pewno uczelnia zapłaci za pogrzeb i czy wszystko będzie jak trzeba w razie śmierci.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Sobota:&lt;br/&gt;Dzień odpoczynku, w razie dziwnych myśli znajomych i rodziny upewnienie ich że wszystko jest ok, odsunięcie podejrzeń.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Niedziela:&lt;br/&gt;Wyjście na „imprezę” wieczorem, pozostawienie śladów pozwalających na łatwe odnalezienie miejsca, pozostawienie jednej strzykawki z ze śladowymi ilościami narkotyku na ziemi niezawierającej żadnych odcisków palców, upozorowanie pobytu osób trzecich, wstrzyknięcie dawki śmiertelnej z drugiej strzykawki, zgon o godzinie 00:00.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Meta.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114547336133565464?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114547336133565464/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114547336133565464&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114547336133565464'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114547336133565464'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/04/wycigi.html' title='Wyścigi'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114425069343353166</id><published>2006-04-05T16:24:00.000+01:00</published><updated>2006-04-05T16:24:53.443+01:00</updated><title type='text'>Jestem dostępny</title><content type='html'>Pogoda. Nie słyszę słów prezenterki, a jedynie świst wdychanego i wydychanego przez nią powietrza. Nie wiem jak można tak trajkotać na akord, bez sensu, zwalając słowa jak lawinę na uszy słuchaczy, których obchodzi tylko czy mają ze soba zabrać parasol, czy też nie.&lt;br/&gt;I jeszcze akcent ... skupiam się tym razem na pojedyńczych słowach, gdyż ze zdań sensu wyciągnąć się nie da. Akcentuje na pierwszą lub drugą sylabę z początku - brzmi to jak bulgot kury co się topi. Może to zboczenie, gdyż w dzieciństwie katowano mnie straszliwie nudnymi przemówieniami profesora Miodka, który to tak pasjonująco opowiadał o naszym języku, że jak dziś o tych programach oświatowych pomyślę, to rodzi się we mnie niemalże morderca. Skończyła i leci blok reklam pogodnych, co oferują lekarstwo na wszystko, lecz przed ich użyciem niezbędne jest przewertowanie małej ulotki, bądź konsultacja z domowym lekarzem którego nie posiadam. Nie ma jednak nic na moje dolegliwości.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Zaczyna się. 'Interwencje', 'Uwagi', reportaże niesamowite, co na samą myśl podwijają mi kitę. Jak już nieco podrosnę, tak by móc sam się utrzymać, urządzę swój dom bez tego wynalazku, co zwać nie powinien się pożeraczem czasu, ale umysłów raczej, w których sieje spustoszenie. Niestety jak na razie krojąc pajdę chleba, muszę mimowolnie łapać te słowa, gdyż reszta domowników rozrywki zaznaje. Kogoś znów pobili i umarł w szpitalu, trzech się powiesiło, a czwarty kogoś zabił, starzec zgwałcił dziecko, dzieciak dźgnął kolegę ... wszyscy radośnie spotkają się w niebie. Ciesz się każdym dniem! Do dupy z tymi aforyzmami, prawdami, mądrościami, już powoli grunt tracę pod nogami. Skoro wszystko jest bez sensu, jakim sensem żyć jest? I napędzę sam tą wielką machinerię, wieszając się na lampie ... lecz zgaszę wcześniej światło, by nie było tak groźnie i bym na siebie patrzeć nie musiał popełniając tą zbrodnię ... w ręku tylko przytrzymam żaru serca pochodnię.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Znowu się zamknęła ... . Widzą mnie i słyszą, dotknąc prawie mogą, poratują tylko pustą zapomogą. Biję, trzaskam, walę w nią rekami - mur nie do przebicia zespolony szkłami.&lt;br/&gt;Choćby krzyk ten przebić mógł się nieco dalej, do jednej istoty na tej wielkiej hali, to i tak nie zrozumie na czym rzecz polega ... bo nikt już nie chce ... zasadzić drzewa.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Tak, czuję tą łzę i świeżość magnoliowych płatków w jej jasnej poświacie ... coż chcieć mogę jednak, gdy mówi do mnie "bracie". Choćbym wypruł serce ze swej piersi gołymi rękami, zapakował w najczystszą kartkę pergaminu i w różanych pędach ten pakunek związał, nic się już nie stanie ... nic się już nie zmieni. Myśl ta przeraża, lecz za każdym razem gdy znów ją zobaczę, szybko ból ten znika, lecz na krótką chwilę i tylko kiedy wracam znów do swego domu, w ciszy, milczeniu, myśli uwalniane, zabijają wszystko co we mnie jest żywe. Znaczyć może jedno to całe zdarzenie, że ludzi bóg, ani ja nie zmienię, mogę tylko walić pięściami w podłogę, lub na grubym sznurze powiesić swą głowę. A po takim akcie, choć jest desperacki, wiatrem się stanę i powrócę tutaj ... udowodnię tylko, że się nie myliłem, że chemicznym przecież nie jesteśmy pyłem, że zgranie jest dobre tylko na boisku, a w temacie ludzi ... miłość jest tym wszystkim.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Do roboty! Buty jak bębny na naciągu ziemi wybijają rytm dnia codziennego. Uderzam coraz mocniej nimi w grunt, a ten jak się walił tak się wali, choć mówili że ze stali.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;I powróci przemieniony z karabinem w ręce, jeśli jeszcze jeden taki dzień przeżyje w tej męce. Rozstrzela to co niepodobne jest tu do niczego i zostawi tylko swoje własne ego. Choć to może jednak nie w tym rzecz jest cała, skoro cały świat to jedna wielka chała? Może ego własnie trzeba by rozstrzelać? Hmm to ja może poproszę "pytanie do przyjaciela".&lt;br/&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114425069343353166?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114425069343353166/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114425069343353166&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114425069343353166'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114425069343353166'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/04/jestem-dostpny.html' title='Jestem dostępny'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114366871888758415</id><published>2006-03-29T22:44:00.001+01:00</published><updated>2006-03-29T22:46:44.543+01:00</updated><title type='text'>Serce</title><content type='html'>... rozpływa się w ustach a nie w dłoni,&lt;br /&gt;nie czuć od niego żadnej innej woni,&lt;br /&gt;niż zapach krwii na łące wiosennego poranka&lt;br /&gt;gdy niebo kolor ma pomarańczy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrz jak tańczy na polach marcowych&lt;br /&gt;jak w porywach płaczu ginie kolorowych&lt;br /&gt;jak rośnie i więdnie podczas tych sezonów&lt;br /&gt;... więdnie nie wstawione nigdy do wazonu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114366871888758415?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114366871888758415/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114366871888758415&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114366871888758415'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114366871888758415'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/03/serce.html' title='Serce'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114336758414497448</id><published>2006-03-26T11:06:00.000+01:00</published><updated>2006-03-26T11:06:24.413+01:00</updated><title type='text'>Szpital psychiatryczny</title><content type='html'>Przmówił do mnie i kazał wybierać. Dokonałem wyboru? Trafiłem tu, zamknięty z wieloma innymi z którymi dzielę ten świat, a wyjścia bronią przebrani w kombinezony ochronne i spryskują każdego kto się chce wydostać i każdego kto chce wejść. Stało się to więzieniem dla bezpieczeństwa tych którzy są poza nim i dla bezpieczeństwa tych którzy są w nim. Próbowałem, ale tym razem nie wyjdę. Dlatego że nie chcę wyjść sam i dlatego że chcę wpuścić zbyt wielu. Strażnik pozwolił mi jedynie zatrzymać skórzaną kobietę która tutaj nie jest tą, którą jest na zewnatrz, lecz jest choć jej substytutem. Ci za bramą urządzili sobie piknik. Tylko ona przechodzi bez problemów dlatego że jej miejsce jest i tu, i tam, a innych nie. Pojawia się w wielu którzy są w środku i wprowadza w spokój, który pozwala otwierać kolejne drzwi, lecz nie pozwala jeszcze na przejście przez bramę. Ja jestem tym który przemówił i zapytał siebie samego. Nikt ponad mną, nikt poniżej mnie, a ja jestem nimi wszystkimi, mimo że nie jestem żadnym - nawet sobą. A oni patrzą na każdy krok aby do niego nie dopuścić, bo wolność jest dla tych którzy jej chcą, a nie dla tych którzy chcą nią zarządzać. I obudziłem się z tego snu, po czym obudziłem się z tego snu, po czym obudziłem się z tego snu, po czym obudziłem się z tego snu, po czym budzę się kolejny raz i końca tych przebudzeń nie widać, jak nie widać tego co jest wewnątrz dla zewnętrznych i zewnętrza dla mnie, który jestem cały czas w środku. Te ściany mnie duszą ... nie chcę się wydostać, bo za dużo już tu naznosiłem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114336758414497448?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114336758414497448/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114336758414497448&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114336758414497448'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114336758414497448'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/03/szpital-psychiatryczny.html' title='Szpital psychiatryczny'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114121926048952624</id><published>2006-03-01T13:20:00.000Z</published><updated>2006-03-01T13:21:00.503Z</updated><title type='text'>Swap Meet - Nirvana</title><content type='html'>They lead a lifetime that is comfortable&lt;br /&gt;They travel far to keep their stomachs full&lt;br /&gt;They make their living off of arts and crafts&lt;br /&gt;The kind with seashells, driftwood and burlap&lt;br /&gt;They make a deal when they come to town&lt;br /&gt;The Sunday swap meet is a battle ground&lt;br /&gt;She loves him more than he will ever know&lt;br /&gt;He loves her more than he will ever show&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;-- Keeps his cigarettes close to his heart&lt;br /&gt;-- Keeps her photographs close to her heart&lt;br /&gt;-- Keeps the bitterness close to the heart&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114121926048952624?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114121926048952624/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114121926048952624&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114121926048952624'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114121926048952624'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/03/swap-meet-nirvana.html' title='Swap Meet - Nirvana'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-114075743040278911</id><published>2006-02-24T05:03:00.000Z</published><updated>2006-02-24T05:03:50.416Z</updated><title type='text'>Przyczyny śmiercionośności</title><content type='html'>Zgwałciła mi umysł swoim bytowaniem&lt;br /&gt;Lecz nie takie straszne jest to moim zdaniem&lt;br /&gt;Może nie proszone były te czynności&lt;br /&gt;Lepiej jednak serca łamać, aniżeli kości&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wszystko jest okej więc, nie mam do niej żalu&lt;br /&gt;Wolę w czarnym grobie leżeć, niż w białym szpitalu&lt;br /&gt;Czuję się szczęśliwy, że mogę czuć ponownie&lt;br /&gt;Chociaż w martwym leżę punkcie i czuję nieswobodnie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po co mam uciekać, lub czy może zmuszać?&lt;br /&gt;Po co mówić wszystko? - Lepiej żyć w katuszach&lt;br /&gt;Bo drugiemu człowiekowi nie można tak za nic&lt;br /&gt;Sprowadzać nowych zmartwień z umysłu swego granic&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czasami te myśli jak klatka zamknięte&lt;br /&gt;Tworzą cykliczną jak ósemka pętlę&lt;br /&gt;Lecz w jakims sensie wolnośći także mi dodają&lt;br /&gt;Uwalniają ducha? ... a może zabijają? ... .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-114075743040278911?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/114075743040278911/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=114075743040278911&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114075743040278911'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/114075743040278911'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/02/przyczyny-mierciononoci.html' title='Przyczyny śmiercionośności'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113928120270813213</id><published>2006-02-07T02:58:00.000Z</published><updated>2006-02-07T03:00:02.726Z</updated><title type='text'>Lato z radiem</title><content type='html'>Rozgryzam mózgi świń obtoczonych kałem&lt;br /&gt;A ich pieśń radosną unosi się nutą ...&lt;br /&gt;Winowajca - zdrajca! zasługuję na karę!&lt;br /&gt;Ja tylko psiarnię znam, bo w niej warowałem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie chciałem wcale tego co jest mi zabrane&lt;br /&gt;Te wszystkie krzyki to tylko dane, dane&lt;br /&gt;Jeden, zero, jeden, zero ...&lt;br /&gt;Zero ... chciałbym być gejem, lecz jestem hetero!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zapuścił wąsy i przybrał na masie&lt;br /&gt;Zginiesz z mej ręki jebany brudasie!&lt;br /&gt;Co znaczą te słowa tak popierdolone?!&lt;br /&gt;Nie ja je stworzyłem - to one! to one!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham was ludzie, bardziej niż zwierzęta&lt;br /&gt;Bardziej niż swieżop, gryka, no i mięta&lt;br /&gt;Lecz czasem jestem w takim oto stanie&lt;br /&gt;A wszystko co możesz, to politowanie...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113928120270813213?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113928120270813213/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113928120270813213&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113928120270813213'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113928120270813213'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/02/lato-z-radiem.html' title='Lato z radiem'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113891488604876767</id><published>2006-02-02T21:12:00.000Z</published><updated>2006-02-02T21:14:46.066Z</updated><title type='text'>Chlorpromazyna</title><content type='html'>Co to za słodki zapach unosi się w powietrzu?&lt;br /&gt;To miłość ... roznosi się mgłą na ziemi całej&lt;br /&gt;Zaraza? Przekleństwo? Radość czy szaleństwo?!&lt;br /&gt;Wróg to czy przyjaciel, szuka cząstki małej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie myślę za wiele i ta myśl mnie raduje,&lt;br /&gt;Czy ja czegoś pragnę? Może tylko czuję...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113891488604876767?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113891488604876767/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113891488604876767&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113891488604876767'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113891488604876767'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/02/chlorpromazyna.html' title='Chlorpromazyna'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113625833910881387</id><published>2006-01-03T03:18:00.000Z</published><updated>2006-01-03T03:18:59.136Z</updated><title type='text'>T.A.I.W.Ś.</title><content type='html'>Uśmiechnij się! Choć ironicznie z dozą roztargnienia, pozbawiony przez chwilę wszelkiego myślenia!&lt;br /&gt;Na twarzy uśmiech jak farbą malowany ... wesoły, radosny, przyklejony czas cały,&lt;br /&gt;Opada gdy nikt już nie patrzy i znów się podnosi, jak tylko ktoś rzuciwszy okiem w zadumę popadnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przy oczach zamkniętych świat lepiej wygląda, lecz nikt kto zdrowy zamkniętymi nie spogląda.&lt;br /&gt;Życie jest prostsze z oczami w nicości - z otwartymi każdy do twego prawa sobie rości,&lt;br /&gt;Łamiąc zasady twojej wolności, bajki jak dziecku znów opowiadając ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tańczę, śpiewam, klaszczę w dłonie, lecz jak kleszcze są mi te dziewoje!&lt;br /&gt;Śpiewam i grywam na ich zawołanie, a one jakby kwaśne wczoraj zjadły danie.&lt;br /&gt;A tamci panowie, co pod progiem patrzą jakby nadymani - nic tu nie pojmują ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przegapiłem komfort w tej błogiej smutności, choć przeto nie raz rzucone były kości.&lt;br /&gt;Zapatrzyłem się w słońce, jak miałbym je ugasić swego wzroku końcem,&lt;br /&gt;A w mej głowie pojawiły się te myśli, aby czas zatrzymać - w dalekiej przeszłości...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Siedzę na kamieniu jak ten mędrzec stary, opowiadam bajki i stare kawały,&lt;br /&gt;Lecz to nie ja jestem, ale moje ciało - z niego także mało mi zostało.&lt;br /&gt;Jeszcze jedno wybielanie, później patroszenie ... to on mnie, albo ja go zmienię.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113625833910881387?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113625833910881387/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113625833910881387&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113625833910881387'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113625833910881387'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2006/01/taiw.html' title='T.A.I.W.Ś.'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113454714012664713</id><published>2005-12-14T07:18:00.000Z</published><updated>2005-12-14T08:04:08.920Z</updated><title type='text'>MXL 990</title><content type='html'>Potrzebny mi naloxon, bo inaczej zacznę śpiewać do kuchenki gazowej ... . Poodkręcam wszystkie kurki, posuwistym ruchem przeciągnę zapałkę przez zadrychę na blado-żółtym pudełku i je odpalę, a swąd palonej skóry i włosów uniesie się ciemną łuną pod sufitem. Przeraźliwy ryk zgasi może jeden z płomieni ... ale w końcu lepiej się wypalić, niż odejść w cień zapomnienia ... . Z narkotyków najprostszy dostęp mam do kazomorfiny, choć prócz lichego uzależnienia nie tłumi tak bólu - wypijam więc szklankę mleka i czekam ... niestety rezultaty są nikłe. Wypadam przez okno ... szkoda tylko, że parapet jest pięć centymetrów nad ziemią. Podcinam więc żyły ostrą ripostą i konam jak Conan zakłuty przez komary. Dla kogo te dary? Aha, sorry, w sumie nic się nie stało - weź ten nóż i porżnij to ciało. Lepka ta krew, pewnie dużo w niej cukru, bo buty do ziemi lgną jak koń do siana i oderwać im się cieżko zdając się na to porównanie. Poślizgnąć się łatwo i łatwo jest upaść, ze wstaniem już trudniej - w końcu zwie się to sztuką. Czemu ta fajka jest taka mokra? Kiedy w tym domu padać przestanie? No to wychodzę ... ale nie mam dokąd, więc idę choć powiesić brudne pranie. Hmmm... cicho tutaj, pomimo tych wrzasków. Pełno kolorów, a dominuje biały. Czego chcesz chłopcze? - Żeby nie wkurwiały. - Wrzaski? - Nie, myśli i w tym ambaras cały ... . Pomimo tego wszystko jest w porządku, mam gdzie spać i pełno mam w żołądku. Mam też pomysły i jakieś cele - nierealne, bo brak jest możliwości. Zapomnij że coś chciałeś - w tym jest rozwiązanie. I zapominam, bo co mi pozostaje?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Lecz po chwili wracają ... durne są to losy, wypijam piwo, palę papierosy. Czasem coś więcej, czasem coś porobię, pogram, pośpiewam, poskaczę, zarobię. Rusz się do roboty jebany nierobie ... choć w moich oczach, coś tu przecież robię. Przynieś, to wynieś, tamto pozamiata - zajebiste życie, jak w salonie Fiata. Dziwne jest to jedno - element kluczowy, że dla jednych to życie, a dla innych groby. Dla mnie ważne to, co dla innych niewidzialne ... albo lepsze słowo - co nieistniejące. Tak - to jak wróble pasące się na łące, dające mleko i z woła mięsiwo - nieralne może, ale się zdarzyło. Gdzie? Na łące? Nie na tej zielonej ... na tej między słoje w drzewie wydrążonej. Z lewa siekiera, z prawa jakieś noże ... chyba już zwątpiłem - może się położę?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ścieli moje drzewo ... było ususzone? Nikt go nie podlewał i wiele miało schorzeń. Wszystkie niewidzialne - może zdrowe jeszcze? Co z tego ...nieważne - wszystko zjadły kleszcze. Wgryzły się głęboko spijając wszystkie soki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Piździ po korzeniach niewidzialny wicher, zapomina wszystko gdy machnie kielichem. Jeden, drugi, trzeci, do zgonu doprowadza, no a pod sufitem - tylko sadza ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;... sadza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113454714012664713?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113454714012664713/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113454714012664713&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113454714012664713'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113454714012664713'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/12/mxl-990.html' title='MXL 990'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113427495448052647</id><published>2005-12-11T04:21:00.000Z</published><updated>2005-12-11T04:22:34.496Z</updated><title type='text'>Oj, jak wam lunę w to lewe lico</title><content type='html'>Dość pierdolenia do kurwy nędzy, każdy z was dostanie ten worek pieniędzy!&lt;br /&gt;Więc się zgadzacie? A gdzie te honory, coście nosili na szyjach chwalebnie?&lt;br /&gt;Mam tak nie pieprzyć? Bo któryś mi jebnie? Ja mam to w dupie, wolę żyć w nędzy!&lt;br /&gt;Tak to ambicje się w was odzywają, kiedy to zaraz coś w zamian dawają,&lt;br /&gt;Lecz jeśli trzeba wprost dla nicości, czy dla idei czy potomności&lt;br /&gt;Pustka i cisza wszem wobec się śmieje, tańczycie w koło jak dwa Macieje.&lt;br /&gt;I ten wasz krąg zamkniętych jak braci, czekacie jeno kto pierwszy zeszmaci!&lt;br /&gt;Pijecie, palicie, śmiejecie i ćpacie - sto ludzi mało - więcej toć macie!&lt;br /&gt;Nie na jakości te myśli skupione, nie na tym co przeto dla was jest ważne&lt;br /&gt;Wszystko się skupia wokół próżności, choć pełne czerepy jak powiadacie.&lt;br /&gt;Wielka to sztuka, która tworzycie - same chujmuje i kurwamacie,&lt;br /&gt;Lecz ja wam powiem, to co nie znacie - to bez wyrazu są słowa i myśli&lt;br /&gt;Chcecie szokowac? A proszę bardzo - ale niech forma nie minie się z treścią,&lt;br /&gt;Niech słowo raz wodą, a raz będzie pięścią - lecz żadnym szkicem rzuconym w przepaści!&lt;br /&gt;Niby to smutność swą tam wyrażacie, lecz smucić się nawet czasu nie macie&lt;br /&gt;Nie macie czasu być w samotności, lecz tak rozumiecie moje słabości.&lt;br /&gt;Pijecie, palicie, śmiejecie i ćpacie - czasami ktoś zrzuci pod nogi gacie,&lt;br /&gt;Lecz ja wam powiem jasno jak słońce - nie dla mnie ta sztuka, nie dla mnie artyści&lt;br /&gt;Życie toć moje jak ortodyści, ortodontyści - co za różnica?&lt;br /&gt;Jestem tak prosty, że szkoda czasu ... oszczędzcie mi tego ambarabasu!&lt;br /&gt;Żaden ze mnie komik, muzyk, artysta, czy sztukmistrz kredki, separatysta.&lt;br /&gt;Jestem, bo jestem i tak pozostanie, do końca wieków, na wieki, amen.&lt;br /&gt;I jeszcze jedno wam powypominam - na siłę chcecie być zapamiętani?&lt;br /&gt;Starajcie się, myślcie i kopulujcie sami, no i o jednym nie zapomnijcie,&lt;br /&gt;Chociażcie już to zapomniali - czujcie jak kwiaty, dzieci i liście ...&lt;br /&gt;A nie jak z kamienia wielkie membrany!!!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113427495448052647?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113427495448052647/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113427495448052647&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113427495448052647'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113427495448052647'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/12/oj-jak-wam-lun-w-to-lewe-lico.html' title='Oj, jak wam lunę w to lewe lico'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113298783853719026</id><published>2005-11-26T06:50:00.000Z</published><updated>2005-11-26T06:50:38.586Z</updated><title type='text'></title><content type='html'>Szkło&lt;br /&gt;&lt;p&gt;W czerwonym pigmencie pod skórą zaszytym, powstał ten obraz lukratywnej magii. Zadrapany do krwi, pod wpływem kontrastu, odpadł jak bułka z półki sklepowej. Na koniec myśl ta co ciągle się waha - ten to zabija, a ten się znów sztacha. Kolejny raz odkryłem tą prawdę - jedni są lustrem, a inni zwierciadłem.&lt;/p&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113298783853719026?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113298783853719026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113298783853719026&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113298783853719026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113298783853719026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/11/szko-w-czerwonym-pigmencie-pod-skr.html' title=''/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113184264991111900</id><published>2005-11-13T00:31:00.000Z</published><updated>2005-11-13T00:44:09.926Z</updated><title type='text'>Load up on drugs and kill your friends</title><content type='html'>Z okazji nie bycia nastolatkiem nic się nie stanie.&lt;br /&gt;I tak ma być. No bo po co? Kolano mnie boli :/&lt;br /&gt;Dobranoc.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113184264991111900?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113184264991111900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113184264991111900&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113184264991111900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113184264991111900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/11/load-up-on-drugs-and-kill-your-friends.html' title='Load up on drugs and kill your friends'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113072630332012516</id><published>2005-10-31T02:37:00.000Z</published><updated>2005-10-31T02:38:23.340Z</updated><title type='text'>I przysięgam, że mam żadnej broni ... .</title><content type='html'>.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113072630332012516?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113072630332012516/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113072630332012516&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113072630332012516'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113072630332012516'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/10/i-przysigam-e-mam-adnej-broni.html' title='I przysięgam, że mam żadnej broni ... .'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-113028266733266130</id><published>2005-10-26T00:24:00.000+01:00</published><updated>2005-10-26T00:25:31.676+01:00</updated><title type='text'>Kolano</title><content type='html'>A jest kilku takich, którzy pomiędzy te drzewa zapuszczają korzenie głębiej niż dęby, lecz i oni polecą drwalom w poręby. Drzewa ścięte, ale korzenie wciąż w ziemi ... i nic tego nigdy, przenigdy nie zmieni. Kto klaunem zostanie temu biją brawo, lecz zanim to nastąpi naprzeciw niemu ruszają hordą żwawo. Stopniały śniegi i góry lodowe, gdyż piły napoje wręcz wyskokowe. A kto się nie upił ten odpłynął z dymem - nie każdy wers zakończy się rymem. Struty jak kalosz noszący sofiksy, na szyi powiesił też trzy krucyfiksy. Z każdej jasnej duszy co leci na wietrze wypłukam szamponem krew i powietrze. Włosy łonowe i poty z pod pachy okryte zostały w jakieś brudne łachy - religia, agonia, krew i męczeństwo... raz, dwa, trzy - kolano.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-113028266733266130?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/113028266733266130/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=113028266733266130&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113028266733266130'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/113028266733266130'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/10/kolano.html' title='Kolano'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112967667388986443</id><published>2005-10-19T00:03:00.000+01:00</published><updated>2005-10-19T00:04:33.896+01:00</updated><title type='text'>Rittarittarara</title><content type='html'>Zatacza nas krąg, żelaznych bram&lt;br /&gt;U stóp Twoich pani legnie gruz&lt;br /&gt;Co powiesz nam bracie gdy będziesz zdrów?&lt;br /&gt;Nie powiem wam nic, kupię stado krów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tym oto sposobem dopełniłem formalności. W formalinie sformowałem stosy słów, których każdy dźwięk w pada w ucho znów. Ku mej radości i memu zdziwieniu, poddaliście miłemu mnie zaskoczeniu. Ach, co za radość otacza cały świat. Wszyscy razem i każdy z osobna, jedna do jednej taka podobna. Zdeptałem te myśli, zrzuciłem na bruk - opowiedz o tym sąsiedzie jeśli pamięć cię nie zwiedzie.&lt;br /&gt;- Otóż było właśnie tak. Świat przemierzał tak jak ptak i na wysokościach tych skrywanych uczuć, rozpierdolił wszystko znów.&lt;br /&gt;I tak historia ową tą była, lecz się tragicznie znów zakończyła. Czytał Lucjan Szkołajski.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112967667388986443?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112967667388986443/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112967667388986443&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112967667388986443'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112967667388986443'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/10/rittarittarara.html' title='Rittarittarara'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112889682239661858</id><published>2005-10-09T23:25:00.000+01:00</published><updated>2005-10-09T23:27:02.430+01:00</updated><title type='text'>Nutka zapomnienia</title><content type='html'>Niezapisane zapiski na stole kuchennym&lt;br /&gt;Niezapisane notatki pomiędzy te wiersze&lt;br /&gt;Te wszystkie słowa - ostatnie i pierwsze&lt;br /&gt;Te wszystkie myśli na bok odłożone&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza, uczucia nie ma i nie ma kontastu&lt;br /&gt;Nie ma zieleni i alabastru&lt;br /&gt;W tej ciszy jak obłok wypływam spokojnie&lt;br /&gt;Zatopiony, milczący, myślący o wojnie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podnieś swój miecz, walcz dwiemi strony&lt;br /&gt;Wszystkie te myśli, słowa i wiersze&lt;br /&gt;Zostawiam na wierzchu, w ciszę wtopiony&lt;br /&gt;Te moje ostatnie, będą znów pierwsze ... .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112889682239661858?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112889682239661858/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112889682239661858&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112889682239661858'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112889682239661858'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/10/nutka-zapomnienia.html' title='Nutka zapomnienia'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112755386467833136</id><published>2005-09-24T10:23:00.000+01:00</published><updated>2005-09-24T10:24:24.686+01:00</updated><title type='text'>Po/d/danie</title><content type='html'>Sprawy zaczynają się komplikować, a siła z jaką napędza mnie nurt płynącej rzeki, przebija mury zapatrzonych mechaników.&lt;br /&gt;Cóż jednak począć, gdy brak baterii sprawia, że płynę w tym wszystkim jak martwy na wietrze... . Ach, gdyby znalazł się sposób na wszystkie boleści, niestety - nawet w mej głowie się to nie mieści. Coż więc zrobić? Przestać się męczyć?&lt;br /&gt;Będę walczył do końca, do póki kurwa nie będzie po wszystkim. Po wszystkim i wszystkich aż cel się roztopi, jak góra lodowa pod wpływem gorąca. Praży piekielna nienawiść słuchaczy, a w ogniu ogień nie jeden zobaczy! Schłodzić chcę tylko to co za gorące, lecz nie jest to życie, ni kwiaty, ni śłońce. Obudź się, nie śpij, wyrwij się z letargu. Przebudź się ze snu który organicza twe życie. Wszystko zobaczysz jakby od nowa, o jasnym, ciepłym, jesiennym świcie.&lt;br /&gt;Szeregi mechanicznych maszyn maszynowych do przodu brną cofając się wstecz. Skaczę po czerepach, zakutych przyłbicach, lecz nic nie usłyszysz, bo krzyk jest ten w ciszy i płynie na wietrze jak pył nieroztropnie. Musisz umrzeć teraz! ... by narodzić się ponownie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112755386467833136?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112755386467833136/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112755386467833136&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112755386467833136'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112755386467833136'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/09/poddanie.html' title='Po/d/danie'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112612708281210433</id><published>2005-09-07T22:04:00.000+01:00</published><updated>2005-09-07T22:04:42.830+01:00</updated><title type='text'>Aforyzm</title><content type='html'>Jeśli przyjąć, że nasze życie jest swego rodzaju karą lub nagrodą za życie w poprzednim wcieleniu, to w ostatniej inkarnacji musiałem być prawdziwym skurwysynem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112612708281210433?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112612708281210433/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112612708281210433&amp;isPopup=true' title='Komentarze (13)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112612708281210433'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112612708281210433'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/09/aforyzm.html' title='Aforyzm'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>13</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112593856479498763</id><published>2005-09-05T17:42:00.000+01:00</published><updated>2005-09-05T17:42:44.803+01:00</updated><title type='text'>Memoriał</title><content type='html'>Najlepsza metoda by być na szczycie, to cpać dużo i litrami doić procentowe picie. Stoczyłem się na samo dno i dźwigam kulkę gówna jak żuk śmierdzący. Co w tym złego? Czy żuk był kiedyś pachnący?! Palę sobie pod nakryciem głowy i wszystko spierdala, choć to nie zawody. Siedzę sobie zaćpany i szczęśliwy jednako, a jak wam to wadzi to won z mojej kadzi! Jedni chleją, inni ćpają - wszyscy pod sufitem najebane mają!&lt;br /&gt;Wystrzelam gady jak psy na strzelnicy, w szczególności te pstrokate jak kant u spódnicy!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nic nie trwa wiecznie, nawet te wywody. Wszystko przemija jak kropla wody. Pomiędzy druciaste kłębki nienawiści wplótł się przepiórek co skacze jak zając. Szybko, jak lis przemyka przez te gałęzie, lecz nie ucieka jak kot martwy w popłochu. Cóż to za stek szyderczych bluźnierców? To Ludzie - rasa gadziń podłych, co zniszczy każdego bez cienia wyjątku. Czym więc ja jestem? Jakąś niższą formą życia ziemskiego? Amebą co myśli prosto jak cegła? A ta przerażona zaraz wybiegła.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli kto ciekaw - wielce zapraszam, a dla całej reszty prosta wyliczanka ... raz, dwa, trzy - spierdalajcie i do swojego życia wracajcie!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112593856479498763?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112593856479498763/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112593856479498763&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112593856479498763'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112593856479498763'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/09/memoria.html' title='Memoriał'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112530122104996031</id><published>2005-08-29T08:39:00.000+01:00</published><updated>2005-08-29T08:42:36.736+01:00</updated><title type='text'>Filozofia Filofila</title><content type='html'>Dobra, dobra, futro z bobra. Już was rozgryzłem. Wiem co robicie, o czym myślicie i co chcecie ukryć wymawiając głośno słowa które są bez znaczenia. Nic mi nie przeszkadza, nikogo nie muszę szpiegować, mogę odsunąć się i na wszystko patrzeć wyłupiastymi oczami z daleka. Czas ucieka, płynie jak rzeka mleka splamiona pszczelim miodem, który w smaku przypomina raczej cierpką gorycz pochmurnego poranka.&lt;br /&gt;Zamykam oczy i przez moment widzę wszystko, lecz gdy tylko je otworzę, wszystko znika. I nawet jeśli wieje porywisty wiatr - mnie to nie przeszkadza. Nogi same się poruszają, a myśl o chodzie jest mi obojętna. Wielometrażowe spacery po polach innej lepszej rzeczywistości w kolejnym wymiarze sprawiają, że ulatuję w powietrze jak gołąb, szukając miejsca, celu ... i zrzucam swoje guano oznaczając teren defibrylacji mojej osmozy. Słowa są bez sensu, lecz treść w nich zawarta powoli tworzy kolejne rozdziały historii wszechrzeczy. Mitochondria wypełzają spod brudnej powłoki skóry. To tortury. Tortury. Tor tury. Tory, rury. Czarne chmury. Bęc!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112530122104996031?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112530122104996031/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112530122104996031&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112530122104996031'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112530122104996031'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/filozofia-filofila.html' title='Filozofia Filofila'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112526674042494669</id><published>2005-08-28T22:36:00.000+01:00</published><updated>2005-08-28T23:05:40.430+01:00</updated><title type='text'>Dust in the wind</title><content type='html'>Muszę zrobić to co muszę zrobić. Zostawić ten zasrany odór niedoścignionych połączeń pomiędzy końskie spierdoliny. Szukam tylko grubej liny, na której zawieszę brudne gacie swojej upstrzonej świadomości. Ach... jak cudownie być zajebanym. Wszystko wydaje się być proste i kolorowe jak moja pojebana oderwana od rzeczywistości mentalność. Czas na gości! Otwórzcie swoje włości! Raz, dwa, trzy, gra orkiestra! Jedna, druga, trzecia - wszystkie warte są tyle co wysrają motyle!&lt;br /&gt;Czas na odrobinę chamstwa, brutalności, kurewstwa i męczeństwa. Teraz rozpierdolę się na wszystkie strony. Wyrywam sobie serce, rozrywam wątrobę, krew strugami leje się na ściany. Wszystko ginie, jestem połamany.&lt;br /&gt;Przechodzi sprzątaczka, ładuje mnie do wiadra. Jestem tylko kupą jebanego sadła. Z wiadra w garnek, z garnka na patelnię, z patelni na talerz,a talerz na stół. Zaraz wpierdoli mnie jakiś muł. Smakuje trochę gorzko, jestem także trochę kwaśny - posiłek ten zapewne jest niezmiernie rubaszny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kim jesteś nikczemniku?&lt;br /&gt;- Jestem ciszą.&lt;br /&gt;- Więc czemu się odzywasz?&lt;br /&gt;- Bo czas już przerwać milczenie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Żygam tym skurwysyństwem na czerwone dywany. Żygam tym kurewstwem ... a może jestem pojebany?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112526674042494669?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112526674042494669/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112526674042494669&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112526674042494669'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112526674042494669'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/dust-in-wind.html' title='Dust in the wind'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112501020685201836</id><published>2005-08-25T23:48:00.000+01:00</published><updated>2005-08-25T23:50:06.866+01:00</updated><title type='text'>Radosna sprzątaczka</title><content type='html'>Biurwy spoglądają zza łbów, a chciwości twej pornole widzę przed oczami. Siedzisz przed ekranem jak stary zegar ścienny. Zaprowadź mnie do domu. Twoja twarz przypomina mi kogoś ... zawsze kiedy dopada mnie głód. Czy to choroba? Czy to uzależnienie? Sam nie wiem ... może po prostu straciłem poczucie czasu. Wszystko względnym się wydaje - ja za sobą, sam przed sobą, poza ciałem.&lt;br /&gt;Jestem anorektykiem. Głód przeszywający ciało i umysł - stagnacja, postój czasu, rzeczywistości. Wszystko stoi. Nad wszystkim ja stoję. Jak grabarz, jak robotnik spoglądający na wysoką ścianę. To mur. Mur utkany pajęczyną wspomnień. Zza ściany słyszę tylko głosy i przebić się nie mogę. Poczekam, pobędę, a poźniej w amoku cegły porozbijam swoim nagim ciałem. Świat w kamieniu zatopiony - wszędzie same twarde strony. Jestem ciszą. Pozamiatane.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112501020685201836?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112501020685201836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112501020685201836&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112501020685201836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112501020685201836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/radosna-sprztaczka.html' title='Radosna sprzątaczka'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112449839444971190</id><published>2005-08-20T01:38:00.000+01:00</published><updated>2005-08-20T01:39:54.456+01:00</updated><title type='text'>Lunatrapa</title><content type='html'>I pełnia na dworze mieni się w srebrzyście pomarańczowym, ciepłym kolorze. Jestem ciszą pomiędzy te wrzaski. Jestem milczeniem, bez słów i dźwięków nocy. Jestem księżycem na niebie pobłyskującym. W mym blasku ciemność rozświetla się na strony. Jestem tym, czym chciałbym być na wieki. Jutro ponownie otworzę powieki i ze słów drzew głuchych znów zbiorę te winy na siebie. Stanę tuż obok na swoim pogrzebie i spojrzę na całość innym, czystszym wzrokiem, rozliczając się ze światem i tej ciszy mrokiem. A wtedy przygasną wszystkie świece jasne, a w falach milczenia będą zatopione.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112449839444971190?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112449839444971190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112449839444971190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112449839444971190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112449839444971190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/lunatrapa.html' title='Lunatrapa'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112434791538064133</id><published>2005-08-18T07:50:00.000+01:00</published><updated>2005-08-18T07:53:07.226+01:00</updated><title type='text'>Refleksja</title><content type='html'>&lt;a href="http://wiadomosci.onet.pl/1241899,2678,kioskart.html" target=".blank"&gt;Jebane turki kurwa żesz ja pierdole wystrzelać gadów!&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112434791538064133?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112434791538064133/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112434791538064133&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112434791538064133'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112434791538064133'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/refleksja.html' title='Refleksja'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112423350346862102</id><published>2005-08-17T00:02:00.000+01:00</published><updated>2005-08-17T00:05:03.476+01:00</updated><title type='text'>Jak zwał tak zwał</title><content type='html'>VERSE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;słodzę dwie łyżeczki brązowego, mieszam aż do wrzenia&lt;br /&gt;po brązowej herbacinie świat się znów odmienia&lt;br /&gt;na łyżeczce zaparzany koktajl opiatowy&lt;br /&gt;ciemny kompot napierdala prosto do mej głowy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;CHORUS&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;jestem naćpany, jestem naćpany&lt;br /&gt;w głowie mam pustkę, w oczach omamy&lt;br /&gt;łapią mnie drgawki, schizy i omdlenia&lt;br /&gt;a świat w kolorowy ogród się przemienia!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;moje libido jest kwaśne jak kapusta&lt;br /&gt;we łbie tylko seks, kurwy i rozpusta&lt;br /&gt;gwałć neurony purpurowe, zimne do białości&lt;br /&gt;jestem całkiem zajebany i nie czuję kości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;VERSE&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;i po raz kolejny walę po kanałach żylnych&lt;br /&gt;jeszcze trochę endorfinek, tylko towar brylny&lt;br /&gt;co tu zrobić ja wkurwiony składam myśli w jedno&lt;br /&gt;zajebałem się uczuciem - tu trafiłeś w sedno&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112423350346862102?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112423350346862102/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112423350346862102&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112423350346862102'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112423350346862102'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/jak-zwa-tak-zwa.html' title='Jak zwał tak zwał'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112379352992936456</id><published>2005-08-11T21:51:00.000+01:00</published><updated>2005-08-11T21:52:09.936+01:00</updated><title type='text'>Dębowe deski</title><content type='html'>Seks, seks, seks, seksualność, fizyczne doznania. Aż żygać się chce. Wszyscy, jeden po drugim, tylko o jednym. Zgniłe mięso, żygoliny, zbutwiałe jajko. Mam to na myśli. Odrażający przedmiot - fizyczny. Materialne bagno w którym tonie jej ciało. A reszta? Czy nie wystarczy wszystko, chcieć chce się jeszcze więcej?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Melancholia, muzyka, dusza na wysokościach. Hosanna! Zstąpiła pani jasna z nieba bezbarwnego i rozświetliła promieniami swej bujnej fantazji pola kolorowe. Chcę tego, nie jej ciała. Nie fizycznych doznań, lecz przed to jej myśli. Chcę ukraść te najbardziej ulotne i żyć tym jak w ekstazie. Po co mi ciało marne nad marności? Po co mi ciała uciechy i radości? Na płaszczyźnie tej biegiem całą ją doganiam i bez słów wiem wszystko. Milczenie wymownie porusza mnie na wietrze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Burza się zerwała nagle nad mym światem. Piorum to kulisty, przyszedł teraz latem. Niestety gatunek ów jest już na wymarciu. Wymieram i ja, przygasam, tak w cieniu skulony. Autostrada. Dwie drogi - jedna rada - poświęć się dla sąsiada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zazgrzytał rubasznie konik komórkowy. Nie przyszło by mi nawet to do głowy, gdyby nie to, że dzwięk ten żałosny, przynosi mi na myśl okruchy minionej wiosny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zawisłem na szubienicy. Sznur był upleciony z plotek przeplatanych prawdą jak i kłamstwem. Spoczywam na wieki głęboko pod ziemią. A ona dalej oddaje się rozkoszy. Widzisz jej stopy? - Nie nosi baboszy. Ciało ukochane wielbi należycie, a najbardziej kiedy ma jeszcze pod ręką picie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zmrok zapada, w ciszy pogrążony - w trumnie umieram przez panów noszony.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112379352992936456?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112379352992936456/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112379352992936456&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112379352992936456'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112379352992936456'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/dbowe-deski.html' title='Dębowe deski'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112319384508865112</id><published>2005-08-04T23:16:00.000+01:00</published><updated>2005-08-04T23:17:25.093+01:00</updated><title type='text'>_+_</title><content type='html'>I am silence.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112319384508865112?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112319384508865112/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112319384508865112&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112319384508865112'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112319384508865112'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/blog-post.html' title='_+_'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112314965973790190</id><published>2005-08-04T11:00:00.000+01:00</published><updated>2005-08-04T11:00:59.736+01:00</updated><title type='text'>Piosenka o koledze</title><content type='html'>O kole-dze, będzie to piosen-ka, o kole-dze zwanym także inaczej. O kole-dze, będzie to piosen-ka, o kole-dze, który mieszka niedale-ko.&lt;br /&gt;Kolega bez dziewki żył, czesto jednak pił, lecz pewnego razu po modlitwie do obrazu ...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mamo, daj mi jakąś kasę bo wychodzę do dziewczyny&lt;br /&gt;- No nareszcie mój synu! Wystarczy ci stówa?&lt;br /&gt;- Mamo ... ale ja nie do takiej&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;O kole-dze, była to piosen-ka, o kole-dze zwanym także inaczej. O kole-dze, była to piosen-ka, o kole-dze, który mieszka niedale-ko.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112314965973790190?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112314965973790190/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112314965973790190&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112314965973790190'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112314965973790190'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/08/piosenka-o-koledze.html' title='Piosenka o koledze'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112266399928330633</id><published>2005-07-29T20:06:00.000+01:00</published><updated>2005-07-29T20:07:45.740+01:00</updated><title type='text'>Zima</title><content type='html'>Upociłem się jak świnia grając na gitarze, ryk mój przypominał pijanego w barze.&lt;br /&gt;Czemu smutny jestem? Oto jest pytanie ... zapytajmy o to koleżankę Anię:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jak pani sądzi - jakie są powody, na tego pana żałosne wywody?&lt;br /&gt;- Myślę, że szuka on ciągle kocyka - niestety jest to wyższa technika.&lt;br /&gt;- Coż widzi pani w oczach szklanych jego?&lt;br /&gt;- Jedynie cząstke myśli i garstkę jego ego.&lt;br /&gt;- Hmm.. zasnął biedny człowiek co człowiekiem zwany, może lepiej święty spokój kretynowi damy?&lt;br /&gt;- Przecież zawsze był on dla nas wielce obojętny.&lt;br /&gt;- O! Zasnął .. wzrok jego znów stał się waniliowo-mętny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gdyby wszystko było takie proste jak papieros w ustach, wtedy byś się nie dziwiła jak Alojzy Gustaw.&lt;br /&gt;Boże mój drogi - co żeś mi uczynił? Przecież w ciebie nie wierzę, więc dajże mi wanilii.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Słowo na K? - kartonowa szubienica.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ciemne chmury przepływają nad zamarłym miastem&lt;br /&gt;Ciemna noc nadchodzi nad polami głuchych&lt;br /&gt;Ciemne wszystkie szyby w okularach szczęscia&lt;br /&gt;Czy ciemna jest kobieta co szuka zamęścia?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brawo zarbitrażowane kolejarskie wołgi! Brawo też ten pan, co tańczy na scenie! Brawa dla tej pani co gwałci swą tożsamość! Potępiony będzie kto nie wyjdzie za mąż! Jak tasiemce długie ciągną się podłości - jeden chce butelkę, inny woli pościg. Dopóki nie zjecie mnie ostatniej cząstki - dotąd będę pasł na swym polu gąski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Srogo zima przywaliła latem. Ależ to nie śnieg! - Więc bałwan zatem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112266399928330633?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112266399928330633/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112266399928330633&amp;isPopup=true' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112266399928330633'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112266399928330633'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/zima.html' title='Zima'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112257481843861482</id><published>2005-07-28T18:33:00.000+01:00</published><updated>2005-07-28T19:20:18.446+01:00</updated><title type='text'>Shitty Shit</title><content type='html'>I. ROZGRZEWKA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cisza chłopcze! Wszystkie słowa które widziałem wcześniej, mijają mnie z ironicznym kurwskim szerokim uśmiechem na jebanej mordzie. Położę swój kocyk na ziemi - tej ziemi. Na jebanym obliczu tego kawałka gówna. (Rozległ się aplauz i modły) Ave papas!&lt;br /&gt;Generał Ratzinger zastrzelił moją duszkę okularami słonecznymi za pół miliona. Se myśle - oddawaj chamie! Ale ten jak kłamał, tak kłamie.&lt;br /&gt;Ojcze paulinie - czy moja dusza u was nie zginie? Zapłać kapłanie, a nic ci się nie stanie.&lt;br /&gt;Ta piosenka jest o niczym, jak żadna z nich. Jimmi Hendrix mnie dzisiaj odwiedził. Powiedział 'Ćpaj! Już bardziej życia i tak nie możesz sobie zjebać' ... mylił się.&lt;br /&gt;O-sole-mio. Kultury trochę panowie do kurwy nędzy! Nie wiecie jak się zachować przy jebanych dziwkach czy co?!&lt;br /&gt;Rzekła na to dziewczyna: - zgwałcili mego syna.&lt;br /&gt;I tak się mroczna opowieść zaczyna...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pogo! Pogo! Pogo! Pogo! Pogo! Pogo! Pogo! Pogo! Pogo! Pogo! Pogo!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz na poważnie. Dziewczyno ... o moja dziewczyno ... kocham Cię jak swój kocyk ... a to coś znaczy. To znaczy, że nadszedł czas dla radiosłuchaczy. Uciekaj od tego pana, gdyż on sięga Ci ledwo ponad kolana. A jak Cię dogoni - zajeb go łopatą.&lt;br /&gt;Kopię, kopię dół. Dół do wnętrza mego ciała. Dół do wnętrzności moich myśli. Dół do dołu, ja do dołu. Nogi w górę, morda w dół, nie pomoże nawet wół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Toksyczne miasto widać z tej górki, toksyczne krowy i małe obórki. Jesteście jak kwaśnie z octu ogórki. Ja jak pomidor czerwienię się z za krzaka ... ktoś rzekł że raczej przypominam buraka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moi sąsiedzi z sąsiedztwa założyli tajne zgromadzenie zgromadzonych sąsiadów z sąsiedztwa. Nakryłem ich. Ucieszyli się niezmiernie, po czym założyli spodnie. Popełniłem wielką zbrodnię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;II. GONITWA&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Gonię i gonię, dogonić nie mogę. Mam bardzo złą posturę, powiedział mi ksiądz proboszcz ... zacząłem martwić się ogromnie, podczas gdy on ściągał mego kumpla spodnie. Zgwałcił go w zadek, po czym poszedł na zasłużony święty obiadek.&lt;br /&gt;Czy kochasz mnie dziewczyno? W tym kraju takie jak ty chodzą ze skwaszoną miną? Jestem trochę za gruby i wiele za brzydki, mam język za długi i zamiast oczu dwie szybki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A ona, ona, ciągle nawalona. Od uścisku jego zerwała się dziewicza błona. Ja bym tego nie zrobił, lecz któż mnie zapyta? Jeno podłoga pod ich ciężarem straszliwie zgrzyta. Kto pierwszy ten lepszy do chuja pana, dziewczyna uklękła przed nim na kolana.&lt;br /&gt;Podniosłem się z podłogi we krwi już zalany, na nogach miałem skórzane glany. Podniosłem pistolet co leżał niedaleko ... strzeliłem, a podłoga wypełniła się krwi rzeką. Zabiłem skurwiela - się mu należało, lecz tej kobiecie było wciąż mało. Chciała mnie uwieść straszliwa i podła, zbiłem ją klamrą od końskiego siodła. Po tym wszystkim lekko przeraziłm się okrutnie, lecz pomyślałem - tą klatkę się utnie. Gromkie brawa dla pana Gustawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;III. META&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;HAHAHAHAHA ... usiadłem na poręczy słuchając jak ona jęczy. Serce bolało kurewsko - okropne, zadość uczynię - na koniec się potnę.&lt;br /&gt;Umarłem nie raz, więc i ten nie zaszkodzi ... przecież i tak was to gówno obchodzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(kurtyna i aplauz!)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112257481843861482?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112257481843861482/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112257481843861482&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112257481843861482'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112257481843861482'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/shitty-shit.html' title='Shitty Shit'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112224808613859922</id><published>2005-07-25T00:23:00.000+01:00</published><updated>2005-07-25T00:34:46.143+01:00</updated><title type='text'>Mea Turpia</title><content type='html'>I'm eating my shits&lt;br /&gt;You're tasting her lips&lt;br /&gt;He's licking her tits&lt;br /&gt;their clits, their shits&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It's God to be dead&lt;br /&gt;It's good to be God&lt;br /&gt;It's dad to be dead&lt;br /&gt;It's sad to be sad&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;What is the problem?&lt;br /&gt;Will solve it alone&lt;br /&gt;Can I speak the truth?&lt;br /&gt;Hello, hello.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It's a shit on a sheet&lt;br /&gt;It's a clip on a clit&lt;br /&gt;It means on a mean&lt;br /&gt;Obscene, obscene&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Self defending my heart&lt;br /&gt;Live like living dead&lt;br /&gt;I'm not really sad&lt;br /&gt;I'm dead! I'm dead!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112224808613859922?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112224808613859922/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112224808613859922&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112224808613859922'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112224808613859922'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/mea-turpia.html' title='Mea Turpia'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112198126084485850</id><published>2005-07-21T22:27:00.000+01:00</published><updated>2005-07-21T22:31:26.630+01:00</updated><title type='text'>"                 "</title><content type='html'>Silence, here I am&lt;br /&gt;I am, silence &lt;br /&gt;Bright and clear, it’s what I am&lt;br /&gt;Silence, I am &lt;br /&gt;Help, Help&lt;br /&gt;Help, Aaahhh &lt;br /&gt;Death and violence&lt;br /&gt;Excitement, I am &lt;br /&gt;Dyin’, lyin’&lt;br /&gt;Dyin’, go to hell-aaoohh! &lt;br /&gt;No us, No us&lt;br /&gt;No us, Aaaahhh &lt;br /&gt;Still, silence&lt;br /&gt;I am, hurt again &lt;br /&gt;Imagine that, cryin'&lt;br /&gt;Here I am, (chargin’) &lt;br /&gt;Dead &lt;br /&gt;Die&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112198126084485850?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112198126084485850/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112198126084485850&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112198126084485850'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112198126084485850'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/blog-post.html' title='&quot;                 &quot;'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112180273090281117</id><published>2005-07-19T20:44:00.000+01:00</published><updated>2005-07-19T20:53:00.360+01:00</updated><title type='text'>Złota myśl</title><content type='html'>"Chcesz kogoś zabić - zacznij od siebie."&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112180273090281117?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112180273090281117/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112180273090281117&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112180273090281117'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112180273090281117'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/zota-myl.html' title='Złota myśl'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112164010145255818</id><published>2005-07-17T23:40:00.000+01:00</published><updated>2005-07-17T23:41:41.453+01:00</updated><title type='text'>God dammit!</title><content type='html'>O, o, o, o. Mniej niż zero.&lt;br /&gt;Tak się pierdoli świat w tej niedoli.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112164010145255818?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112164010145255818/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112164010145255818&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112164010145255818'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112164010145255818'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/god-dammit.html' title='God dammit!'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112134505927835517</id><published>2005-07-14T13:43:00.000+01:00</published><updated>2005-07-14T13:44:19.276+01:00</updated><title type='text'>burza</title><content type='html'>nie mam siły by walczyć z duchami przeszłości&lt;br /&gt;nie mam siły by pokonać wszystkich ludzi&lt;br /&gt;nie mam siły by stanąć na krańcu świata i skoczyć&lt;br /&gt;nie mam siły ... się wznosić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112134505927835517?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112134505927835517/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112134505927835517&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112134505927835517'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112134505927835517'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/burza.html' title='burza'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112109577735938724</id><published>2005-07-11T16:28:00.000+01:00</published><updated>2005-07-11T16:29:37.366+01:00</updated><title type='text'>Tajemnica kocyka</title><content type='html'>Bo widzicie - wy nic nie rozumiecie.&lt;br /&gt;Ja tylko szukam kocyka - nic więcej.&lt;br /&gt;Tyle kocyków, a żaden mój.&lt;br /&gt;Tyle mnie, a żaden ja kocyków.&lt;br /&gt;I bleed - tuturururu ... .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112109577735938724?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112109577735938724/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112109577735938724&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112109577735938724'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112109577735938724'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/tajemnica-kocyka.html' title='Tajemnica kocyka'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112099847341665478</id><published>2005-07-10T13:27:00.000+01:00</published><updated>2005-07-10T13:27:53.426+01:00</updated><title type='text'>La Tourette</title><content type='html'>Świr, ćwir, ćwir ... . Brutalna opowieść w strugach krwii płynąca - batalia się obdyła w blasku wschodzącego słońca.&lt;br /&gt;Szowinizm kluczem do mądrości - zabij kobietę w ramach miłości. Pójdę za tobą na koniec świata i o jedną galaktykę dalej, żebym nie musiał widzieć twojej twarzy całej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Cóż to dziewczę robi tutaj, wtulone w tego dziwnego pana? Będą tak się miziać do samego rana?&lt;br /&gt;Coż z tego, że wać pan wszechstronnie jest znany, ze swych kontaktów (nie ukrywać) bardzo wyuzdanych?&lt;br /&gt;Może to i lepiej. Któż to myśleć raczy? Pozostawmy osąd dla radiosłuchaczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kszszszttt... rodżer - zbliża się coś tajemniczego&lt;br /&gt;- Kszszszt ... rodżer - dziecko nie urodzi się przecież z niczego&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na tej skale zbuduję swój kościoł, którego nic prócz bandy pojebanych ekstremistów nie rozjebie. Lecz jeśli dasz się zabić za niego - spotka cię nagroda w niebie. Brawo mój aniele - spal im domostwa, a później na dokładkę rozpierdol wszystkie wiosła. Tak oto zbawienie na mnie dziś spada, gdy ekstremista brata swego zjada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Halo ... mata dla mię troche miłości?&lt;br /&gt;- Halo ... jeno flaszkę wódki i trochę podłości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Za awangardę, abstrakcję i błysk w moim oku! Niechaj na Ziemi zapanuje dziś pokój!&lt;br /&gt;Droga Boziu, tak cię dzisiaj proszę - daj mi z tego stada choć jedną kokoszę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle biegnie, leci, jak rakieta jaka, jest to pupil nowy jegomościa Raka. W dupie ma motorek chyba, lecz jest to kot bynajmniej, a nie jakaś ryba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Srutu tatu ... po co tutej dzwonisz? Spierdalaj - i tak nas nie dogonisz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze jedna jeno sprawa godna poruszenia - czasami mam dośc waszego pierdolenia.&lt;br /&gt;Nic to nowego i nic to nie znaczy - zdajmy się na osąd radiosłuchaczy. Kszszszttt ... .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112099847341665478?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112099847341665478/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112099847341665478&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112099847341665478'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112099847341665478'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/la-tourette.html' title='La Tourette'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112084747562737982</id><published>2005-07-08T19:30:00.000+01:00</published><updated>2005-07-08T19:31:15.633+01:00</updated><title type='text'>Wino Grono</title><content type='html'>Twoje słowa przez mnie wielce są słuchane...&lt;br /&gt;Tak się kończy i zaczyna, boga ojca, syna, amen:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Pan Bitels?&lt;br /&gt;- Słucham wać pana&lt;br /&gt;- Otóż rzecz się zdarzyła wielce niesłychana&lt;br /&gt;- Coż się stało mój drogi mężny bracie&lt;br /&gt;- Pożyczyłem stanik koleżance Agacie&lt;br /&gt;- A gacie?&lt;br /&gt;- Nie.&lt;br /&gt;(kurtyna i aplauz)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Scena ochnasta:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Witaj pan bracie, czy mnie wać pan znacie?&lt;br /&gt;- Tyś koleżanka mego przyjaciela co po imprezach się poniewiera.&lt;br /&gt;- A to ci dopiero mezaljans jest słodki, zaraz polecę wziąść kiecę od ciotki.&lt;br /&gt;- Łączmy się w pary - kochajmy się! A gdy zjeść nas będą chcieli pazerne nicponie - nie dajmy się!&lt;br /&gt;- Dajmy, oj dajmy by było radośnie. Kochajmy się w słoncu, deszczu i wiośnie!&lt;br /&gt;- Raz, dwa, trzy - naleśniki!&lt;br /&gt;- Czy to jest wać jakiś prężny taniec, czy ciał naszych jeno jest przekładaniec?&lt;br /&gt;- Nie widziała świnia słońca - trwa to z samego początku, trwać i będzie aż do końca!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oto scena ostatnia aby dusza pani była bratnia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Kochasz mię ma najsłodsza pani?&lt;br /&gt;- Dupa.&lt;br /&gt;- JakNieToNieTonieToNie...Tonę&lt;br /&gt;(kurtyna zapada w milczeniu owiec)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ludzie są jak jedynki a my to zera - tak poznałem w swym umyśle mego przyjaciela.&lt;br /&gt;Dens, dens łit mi, on the mun of fajer! Szatan hes tejken ałer sołls tu Dżejms Brałn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;JaNie - to dziecko! Czyje? Moje? Nie, to innego człeka są te dziewoje!&lt;br /&gt;Łapy przecz od zOsi, brakuje tu litery o którą ktoś poprosi.&lt;br /&gt;Kto chce więcej wyjaśnienia, niech zrozumie - to się zmienia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośrodku ogrodu siedzi ta królewska para&lt;br /&gt;Na tronie z gałęzi drzew splecionym, pomiędzy gęstwiny&lt;br /&gt;Pomiędzy las szeroki i jakieś mydliny&lt;br /&gt;Ktoś powiedział 'posprzątaj', a inny rzekł 'zara'.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112084747562737982?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112084747562737982/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112084747562737982&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112084747562737982'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112084747562737982'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/wino-grono.html' title='Wino Grono'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112038779178389285</id><published>2005-07-03T11:49:00.000+01:00</published><updated>2005-07-03T11:49:51.790+01:00</updated><title type='text'>Życia sens</title><content type='html'>Carpe Diem kurwa mać!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112038779178389285?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112038779178389285/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112038779178389285&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112038779178389285'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112038779178389285'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/ycia-sens.html' title='Życia sens'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-112025824429257801</id><published>2005-07-01T23:33:00.000+01:00</published><updated>2005-07-01T23:57:33.400+01:00</updated><title type='text'>Zakochanie</title><content type='html'>Wersja poetycka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Straciłem już umysł swój na skutek miłości&lt;br /&gt;Otwarłem się przed nią jak przed nikim innym jeszcze&lt;br /&gt;Lecz ona nie widziała i w wierności trwać nie raczy&lt;br /&gt;Coraz bardziej pogrążam się w głebokiej rozpaczy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W nocy gdy słońce ku zachodowi się chyliło&lt;br /&gt;Spotkałem się z nią muszkiet w dłoni swej kryjąc&lt;br /&gt;I strzałem rozdarłem serce jej jak ona moje&lt;br /&gt;Kochanek jej także zapłacił za czyny dziś swoje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja punkowa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Całkiem rymy postradałem, bo kurewsko ją kochałem&lt;br /&gt;Rim bum tikitiki bom bom szakalaka rippa duppa hej ho!&lt;br /&gt;Wszystkie maski pościągałem, bo kurewsko ją kochałem&lt;br /&gt;Rim bum tikitiki bom bom szakalaka rippa duppa hej ho!&lt;br /&gt;Ale ona rzecze na to - 'oddam się innemu w lato'&lt;br /&gt;Po stokroć już ja wykurwiony chuj to strzelił - nie mam żony!'&lt;br /&gt;Ryczę niczym poparzony - 'daj mi chociaż buzi kurwa jego mać!'&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rim bum czikitiki chuj i dwa korniki&lt;br /&gt;Zjadłem już pierniki szakalaka dens!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A najlepsze wtedy było, kiedy w nocy ściemniło&lt;br /&gt;Rim bum tikitiki bom bom szakalaka rippa duppa hej ho!&lt;br /&gt;Ja z latarką latam, szukam, szukam wszędzie gnata&lt;br /&gt;Rim bum tikitiki bom bom szakalaka rippa duppa hej ho!&lt;br /&gt;Zastrzeliłem mą dziewczynę, gdy ją w krzakach pierdoliłem&lt;br /&gt;Bo z nią kurwa nie da rady, zrobiłem to dla zasady&lt;br /&gt;No a jej kochanek - brzydki głupi Franek dostał kolbą w łeb!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rim bum czikitiki muzyka i dwa nocniki&lt;br /&gt;Zjadłem już wszystkie rozumy szakalaka dens!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja hip-hop'owa:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kurwa joł makumba była dziwką, dziwką więc ją zajebałem&lt;br /&gt;Zapodaje bita, bo noc jest znakomita, trawą się znów zajebałem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja disco-polo:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kochałem ją ... [kochałem ją]&lt;br /&gt;Lecz mnie zdradziła ... [lecz mnie, lecz mnie sialalalala]&lt;br /&gt;Więc ją zabiłem ... [biłem, biłem turiruru]&lt;br /&gt;I się chyba obraziła ... [kiła, kiła plumk plumk plumk plumk]&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja heavy-metal:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;GGGrraoooarrrrrrrr kurwaaaa kill kill kill&lt;br /&gt;Satan has prowadził mnie RRRRRrrrrrrrrrrrr&lt;br /&gt;Hahaha Belzebub! Belzebub! UIuyahgjJHAShjh&lt;br /&gt;Heroina! Heroina! Heroina! Ma dziewczyna!!&lt;br /&gt;GrorrrofsdjfkJKSdjksJKsdjkdsjkDHjkhasd!!!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wersja instrumentalna:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;do re mi fa sol la si do&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-112025824429257801?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/112025824429257801/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=112025824429257801&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112025824429257801'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/112025824429257801'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/07/zakochanie.html' title='Zakochanie'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111981332182166025</id><published>2005-06-26T20:14:00.000+01:00</published><updated>2005-06-26T20:15:48.210+01:00</updated><title type='text'>Wiedza kluczem do mądrości</title><content type='html'>Początek choroby powolny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tym przypadku fasada jest zachowana, chory pozornie się nie zmienił, zachowuje formy towarzyskie, pracuje. Zmianę raczej się wyczuwa niż zauważa. Chory czuje jak by był z innego świata. Zmiany mogą być bardzo nieznaczne jak częstsze wybuchy śmiechu, szukanie samotnosci, zaniedbywania podstawowych czynności jak higiena, nadmierna pobożność, porzucenie dawnych zainteresowań itd. Zmiana bywa czasem tak dyskretna, iż epizod schizofreniczny mija niepostrzeżony i dopiero nawrót choroby w zaostrzonej formie po kilku miesiącach czy nawet latach przypomina otoczeniu, że chory kiedyś zachowywał się dziwnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Schizofrenia paranoidalna to podtyp schizofrenii, który charakteryzuje się rozbudowanym i złożonym systemem urojeń (najczęściej prześladowczych, wielkościowych, urojeń odsłonięcia i oddziaływania zewnętrznego, urojeń nasyłania i wykradania myśli, ksobnych, czasem także urojeń zdrady, pochodzenia, hipochondrycznych) oraz niekiedy nasilonymi halucynacjami (najczęściej słuchowymi, praktycznie nigdy wzrokowymi). Częstokroć urojenia przybierają tak skomplikowaną formę, iż stają zrozumiałe tylko i wyłącznie dla chorego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oprócz powyższych objawów u chorych na schizofrenię paranoidalną stosunkowo rzadko obserwuje się głęboką dezorganizację zachowania, niespójność myślenia, otępienie czy nieadekwatne reakcje emocjonalne, które pojawiają się w innych podtypach schizofrenii. Czasem wydaje się wręcz, że wyłączywszy urojenia i omamy, chory na co dzień funkcjonuje względnie sprawnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wiele znanych osób zapadało na schizofrenię. Jedną z nich był Wacław Niżyński. U niego choroba rozpoczęła się przez paragnomen. Chory na schizofrenię był również świetny rysownik Edmund Monsiel, u którego choroba wyzwoliła talent i była inspiracą twórczości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Inni chorzy na schizofrenię:&lt;br /&gt;Philip Kindred Dick&lt;br /&gt;Vincent van Gogh&lt;br /&gt;Georg Hegel&lt;br /&gt;Fryderyk Hölderin&lt;br /&gt;Alfred Kubin&lt;br /&gt;Gerard de Nerval&lt;br /&gt;Isaac Newton&lt;br /&gt;Sylvia Plath&lt;br /&gt;August Strindberg&lt;br /&gt;Emanuel Swedenborg&lt;br /&gt;Witkacy&lt;br /&gt;Virginia Woolf&lt;br /&gt;John Nash Jr&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111981332182166025?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111981332182166025/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111981332182166025&amp;isPopup=true' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111981332182166025'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111981332182166025'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/wiedza-kluczem-do-mdroci.html' title='Wiedza kluczem do mądrości'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111980471469214428</id><published>2005-06-26T17:49:00.000+01:00</published><updated>2005-06-26T17:58:56.490+01:00</updated><title type='text'>Trujący bluszcz</title><content type='html'>&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://photos1.blogger.com/blogger/678/1199/1600/lyre1.jpg"&gt;&lt;img style="float:left; margin:0 10px 10px 0;cursor:pointer; cursor:hand;" src="http://photos1.blogger.com/blogger/678/1199/200/lyre1.jpg" border="0" alt="" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;p&gt;&lt;br&gt;&lt;br /&gt;Dzień jak każdy, przelewa się powoli&lt;br /&gt;Odchodzę od zmysłów, odchodzę od moich&lt;br /&gt;Od moich barwnych myśli, od moich barwnych lat&lt;br /&gt;Zaczekam ... po raz kolejny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czekam, aż przyjdzie złodziej samotności&lt;br /&gt;Przeliczam stracone chwile mych słabości&lt;br /&gt;Zagubiłem się, wśród labiryntu drzew&lt;br /&gt;Lecz widzę ... cienką nić Ariadny&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stoisz w ogrodzie niemal całkiem naga&lt;br /&gt;Ja z okna wypatruję okryty nadzieją&lt;br /&gt;Jak wieki przemija każda krótka chwila&lt;br /&gt;Z Tobą ... ukrytą w moich myślach&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na lirze wygrane wszystkie te marzenia&lt;br /&gt;Unikam jedynie umysłu zaciemnienia&lt;br /&gt;Te słowa powtarzane od kilku lat&lt;br /&gt;Proszę ... lecz wciąż nic się nie zmienia&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nadal stoisz w ogrodzie moich marzeń&lt;br /&gt;Pomiedzy słowami czytam z nadzieją&lt;br /&gt;Jak wieki przemija każda minuta&lt;br /&gt;Z Tobą ... w moich ramionach&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111980471469214428?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111980471469214428/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111980471469214428&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111980471469214428'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111980471469214428'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/trujcy-bluszcz.html' title='Trujący bluszcz'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111947826048116304</id><published>2005-06-22T23:10:00.000+01:00</published><updated>2005-06-22T23:11:00.486+01:00</updated><title type='text'>Top Trendy (piosnka)</title><content type='html'>Jestem passe i piedolę wasze trendy&lt;br /&gt;Na waszych festiwalach występują same mendy&lt;br /&gt;Palę papierosy mimo iż jest to niemodne&lt;br /&gt;Myślę o dziewczynach gdy czuję się głodny!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wbrew pozorom jestem także bardzo romantyczny&lt;br /&gt;Lecz czasami mnie dopada głód czysto fizyczny&lt;br /&gt;Coż na to poradzę? Penis to nie sługa&lt;br /&gt;I czasami dopada mnie erekcja bardzo długa&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Twej miłości - moje Ty kochanie&lt;br /&gt;Zrobię dla Ciebie sobotnie pranie&lt;br /&gt;Dla Twej miłości - piękna niewiasto&lt;br /&gt;Upiekę nawet słodkie bananowe ciasto&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przepraszam, lecz kurwofon do mnie nie przemawia&lt;br /&gt;Jeszcze jedna 'nocna sprzedaż' i puszczę pawia&lt;br /&gt;Telekurwy na telefon to nie moja jest działka&lt;br /&gt;Preferuję to co daje moja jedyna wybranka&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak, tak, tak - powtarzane trzy razy&lt;br /&gt;Oglądam znów pomięte życia mojego obrazy&lt;br /&gt;Co się głowi w mojej głowie tego nie wie nawet Jezus&lt;br /&gt;Wkurwiają mnie dziś ludzie, a szczególnie jeden krezus&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dla Twojej miłości - oddam moje włości&lt;br /&gt;Dla Twojej miłości - połamię komuś kości&lt;br /&gt;Dla Twojej miłości - upiję się jak świnia&lt;br /&gt;Dla Twojej miłości - boś moja dziewczyna&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ahh...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111947826048116304?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111947826048116304/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111947826048116304&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111947826048116304'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111947826048116304'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/top-trendy-piosnka.html' title='Top Trendy (piosnka)'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111938707573818793</id><published>2005-06-21T21:50:00.000+01:00</published><updated>2005-06-21T21:51:15.743+01:00</updated><title type='text'>Na kobietę</title><content type='html'>Podała mi Pani swe serce z kamienia&lt;br /&gt;Osunąłem się nieco pod jego ciężarem&lt;br /&gt;Zamknąłem oczy i mimo zranienia&lt;br /&gt;Udałem że dusza ma nie przepełnia się żalem&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chłodny powiew wiatru myśli me otrzeźwił&lt;br /&gt;Zatrzymałem się na chwilę podczas spaceru&lt;br /&gt;Dusza Twa - jakby sam Bóg ją wyrzeźbił&lt;br /&gt;Szkoda żeś wybrała życie w burdelu&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111938707573818793?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111938707573818793/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111938707573818793&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111938707573818793'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111938707573818793'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/na-kobiet.html' title='Na kobietę'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111930661965157006</id><published>2005-06-20T23:29:00.000+01:00</published><updated>2005-06-20T23:30:44.940+01:00</updated><title type='text'>Panny swawolne (piosnka)</title><content type='html'>I 'kurwa', i 'kurwa' wciąż powtarzane&lt;br /&gt;Dziś nasze panny tak wychowane&lt;br /&gt;Co tu się dziwić, co tu się trwożyć&lt;br /&gt;Lepiej swe serce na nie otworzyć&lt;br /&gt;Wyszedłem do sklepu po fajek paczkę&lt;br /&gt;Spojrzałem okiem na wycieraczkę&lt;br /&gt;A tam uwaga, list jest miłosny&lt;br /&gt;Będę szcześliwy tej chłodnej wiosny&lt;br /&gt;I jak szalony szybko rozdarłem&lt;br /&gt;I gębę jak pies okrutnie wydarłem&lt;br /&gt;Lecz patrzę co do mnie znów napisała&lt;br /&gt;Chyba już całkiem rozum postradała&lt;br /&gt;Niestety uważa że jestem zbyt brzydki&lt;br /&gt;W swym życiu widziała ładniejsze pyrtki&lt;br /&gt;Ale znalazłem sposób i na to&lt;br /&gt;Wysłałem jej pocztą różowy wibrator&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dam dara dej - jak krzyżacy&lt;br /&gt;Wystawiamy swoje życie na tacy&lt;br /&gt;Jedna i druga, trzecia i czwarta&lt;br /&gt;Klnie jak szewc, jest cała obdarta&lt;br /&gt;Lecz cóż to nie problem jest pokolenia&lt;br /&gt;Wypływa to tylko z niezadowolenia&lt;br /&gt;Tym marnym słowem rozczarowanie&lt;br /&gt;Jak obraz Picassa jest malowane&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I 'kurwa', i 'kurwa' tak wciąż powtarza&lt;br /&gt;Pragnie miłości, chce dziś ołtarza&lt;br /&gt;Lecz niestety nie widzi tego&lt;br /&gt;Co widział Don-Huan Asta-Luego&lt;br /&gt;Otworz dziś oczy na moje zaloty&lt;br /&gt;Lecz jej koledzy pochwycili płoty&lt;br /&gt;Pobili mnie drewnianymi sztachetami&lt;br /&gt;Leżę pod płotem we krwii zalany&lt;br /&gt;Takie są skutki natarczywości&lt;br /&gt;Nie ma dziewczyny, nie ma miłości&lt;br /&gt;'Hej, Mietek!' krzyczy a ja zamotany&lt;br /&gt;Nie czuję w co jestem napieprzany&lt;br /&gt;Powiadam wam państwo, starzy i młodzi&lt;br /&gt;Nie o to chodzi, nie o to chodzi&lt;br /&gt;Największy ból i rozczarowanie&lt;br /&gt;Sieją wciąż panie, okrutne panie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dam dara dej - na przód rodacy&lt;br /&gt;Zginęli już wszyscy krzyżacy&lt;br /&gt;nie ma dziewczyny, nie ma miłości&lt;br /&gt;I połamane mam wszystkie kości&lt;br /&gt;Proszę o łaskę i wybaczenie&lt;br /&gt;Lecz jestem skazany na potępienie&lt;br /&gt;Nie jedna już mi rozum zmąciła&lt;br /&gt;Została mi po nich jedynie kiła.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111930661965157006?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111930661965157006/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111930661965157006&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111930661965157006'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111930661965157006'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/panny-swawolne-piosnka.html' title='Panny swawolne (piosnka)'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111918657802657881</id><published>2005-06-19T14:09:00.000+01:00</published><updated>2005-06-19T14:09:38.030+01:00</updated><title type='text'>Stowarzyszenie Umarłych Klozetów</title><content type='html'>Do w cipy mnie zbytnio nie rozśmieszają,&lt;br /&gt;Gdy zbyt zbereźne treści w sobie zawierają&lt;br /&gt;Myślę wciąż o jednym, ulegam pożądaniu&lt;br /&gt;Choć wszystko kończy się znów na gadaniu&lt;br /&gt;Zapytałem ją o cenę usług prostych tucji&lt;br /&gt;Powiedziała jednak że woli oddać się Łucji&lt;br /&gt;Czy lesbijką jest czy leci na mnie?&lt;br /&gt;Wykąpałem się dzisiaj w emaliowanej wannie&lt;br /&gt;I tylko jedna jest, tylko jest ona&lt;br /&gt;a to dlatego, że zupa była zasłona&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111918657802657881?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111918657802657881/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111918657802657881&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111918657802657881'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111918657802657881'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/stowarzyszenie-umarych-klozetw.html' title='Stowarzyszenie Umarłych Klozetów'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111910903919239332</id><published>2005-06-18T16:36:00.001+01:00</published><updated>2005-06-18T16:40:02.296+01:00</updated><title type='text'>Pieśn o Wernyhorze</title><content type='html'>Anewryzm atakuje gdy widzę te słowa&lt;br /&gt;Przez lekkie endorfiny nie boli już głowa&lt;br /&gt;Lidokainą przemienia się krew moja w magmę&lt;br /&gt;Więc zacznij ze mną uprawiać dziś pragmę&lt;br /&gt;Zaśpiewałem dla Ciebie te słowa piosenki&lt;br /&gt;Lecz niestety powiedziałaś że jestem zbyt miękki&lt;br /&gt;Przeczytałem już wszystkie książki Tołstoja&lt;br /&gt;Bo myślałem że dzięki temu będziesz moja&lt;br /&gt;Pomyślałem że jestem całkiem do niczego&lt;br /&gt;Serotonina sprowadziła do pozycji umarłego&lt;br /&gt;Wżeram od rana fluoksetynę&lt;br /&gt;Jeszcze jedna tabletka i stąd odpłynę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peryskop w dłoń i płyńmy do domu&lt;br /&gt;W łodzi podwodnej, lecz nie mów nikomu&lt;br /&gt;Płyniemy na drugą stronę ulicy&lt;br /&gt;Dom bowiem jest w sąsiedniej kamienicy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ręce wiosła i płyńmy do Ciebie&lt;br /&gt;Zapalmy znicze by być dzisiaj w niebie&lt;br /&gt;Płyniemy na drugą stronę jeziora&lt;br /&gt;Boże spraw byś nie była wenerycznie chora!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Medykamentne uczucia zawładnęły moim ciałem&lt;br /&gt;Chemia, biologia, lecz zaręczam - nic nie ćpałem&lt;br /&gt;To samo gdy budzę ze snu się co rano&lt;br /&gt;Chciałem tak wiele, lecz nic mi nie dano&lt;br /&gt;Pójdź, powiedz, pogadaj to zasady są proste&lt;br /&gt;Dlaczego więc ciągle nazywają mnie osłem?&lt;br /&gt;Zmieniłem nastawienie i stanu skupienie&lt;br /&gt;Lecz nie jedno wprowadza mnie wciąż w osłupienie!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Peryskop w dłoń i płyńmy do domu&lt;br /&gt;W łodzi podwodnej, lecz nie mów nikomu&lt;br /&gt;Płyniemy na drugą stronę ulicy&lt;br /&gt;Dom bowiem jest w głębokiej piwnicy&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W ręce wiosła i płyńmy do Ciebie&lt;br /&gt;Zapalmy znicze by być dzisiaj w niebie&lt;br /&gt;Płyniemy na drugą stronę jeziora&lt;br /&gt;Boże spraw by się mylił prorok Weneryhora!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111910903919239332?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111910903919239332/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111910903919239332&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111910903919239332'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111910903919239332'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/pien-o-wernyhorze.html' title='Pieśn o Wernyhorze'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111887251646696908</id><published>2005-06-15T22:53:00.000+01:00</published><updated>2005-06-15T22:55:16.476+01:00</updated><title type='text'>Rozmowy niekontrolowane</title><content type='html'>Sfizohremik:  (23:31)  &lt;br /&gt;nie pojebiesz troche z kurwa zajebistym kumplem?&lt;br /&gt;MCF:  (23:32)  &lt;br /&gt;nie pojebe bo kumpel już jest pojebany&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111887251646696908?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111887251646696908/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111887251646696908&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111887251646696908'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111887251646696908'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/rozmowy-niekontrolowane.html' title='Rozmowy niekontrolowane'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111870089940635993</id><published>2005-06-13T23:11:00.000+01:00</published><updated>2005-06-13T23:14:59.410+01:00</updated><title type='text'>Moja aorta, moja tętnica</title><content type='html'>Tym wszystkim zmęczony, tym wszystkim - tym i wszystkim, zmęczony.&lt;br /&gt;Wszystkimi we wszystkim i wszystkim we wszystkich - zmęczony.&lt;br /&gt;Zmęczony czuję się czuciem zmęczenia tym wszystkim.&lt;br /&gt;To nic - przecież jak co noc, przyjdę we snie.&lt;br /&gt;- Zmęczony? - Nie wszystkim ... .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111870089940635993?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111870089940635993/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111870089940635993&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111870089940635993'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111870089940635993'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/moja-aorta-moja-ttnica.html' title='Moja aorta, moja tętnica'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111860660094155058</id><published>2005-06-12T21:02:00.000+01:00</published><updated>2005-06-12T21:03:20.946+01:00</updated><title type='text'>Scena 5</title><content type='html'>I wtedy usiadłem, odpaliłem papierosa i zacząłem się zastanawiać, czy to tylko stan przejściowy, czy to już tak zostanie. Co jeśli to nie tylko chwila, moment słabości, czy po prostu stan emocjonalny spowodowany złą pogodą, lub utratą wiary w ludzi? Wtopiłem się w ścianę ścian. Popękane płaty farby zaczęły powoli opadać na podłogę tworząc białe wzory przypominające stereogram dawnego świata. Te pokryte pleśnią wyglądały jak stare drzewa. Uleciałem ponad wszystko szukając odpowiedzi - przestałem już zadawać pytania. Znowu wszystko od nowa. Najpierw coś zacząć, później zepsuć, umrzeć i narodzić się na nowo. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że młode krzewy szybko płoną i szybko gasną, zostawiając po sobie dym i popiół roznoszący się po całym lesie. Każde zwierzę i każda roślina jest nim zatruwana. Drzewa wzmagają swoje reakcje obronne i atakują stosem chlorofilowych gałęzi które z zielonego przybierają kolor brązu. Udało mi się zbiec po raz kolejny, jednak nie uda się wymazać tego co było. Ciągle zmieniać strefę egzystencji, skakać po szczeblach coraz wyżej. Czym wyżej tym i upadek silniejszy, jednak te niższe są już połamane. Nie ma wyboru? Jest - wspiąć się na najwyższy i zeskoczyć nie czekając na jego złamanie. Lecz co się wtedy stanie? Runą mury i nadejdzie zapomnienie tak długo wyczekiwane. Fikcyjne pole cytrynowej trawy wyrosło w samym środku pokoju, a spod ziemi wyłonił się menhir z wyrytymi napisami 'Mactabilis Morbus'. Wtedy nastąpił moment przebudzenia. Szybka podróż ścieżkami słojów pnia szuflady zakończyła się.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111860660094155058?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111860660094155058/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111860660094155058&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111860660094155058'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111860660094155058'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/scena-5.html' title='Scena 5'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111859059336462476</id><published>2005-06-12T16:35:00.000+01:00</published><updated>2005-06-12T16:36:33.366+01:00</updated><title type='text'>Kochajmy się (piosenka)</title><content type='html'>Od dzisiaj zakładam na siebie inną kreację&lt;br /&gt;Ona jednak miała rację, Ona jednak miała rację&lt;br /&gt;Od dzisiaj nie jestem już tym kim byłem&lt;br /&gt;Honoru nie splamiłem, lecz na to zasłużyłem&lt;br /&gt;Zapomniałem już o co mi właściwie chodziło&lt;br /&gt;Ważne jest co jest, a nie to co już było&lt;br /&gt;Miłujcie się wzajemnie, jak ja was umiłowałem&lt;br /&gt;Lecz o jednym mankamencie powiedzieć zapomniałem&lt;br /&gt;Kochajcie się jak bracia, jak siostry, małżonkowie&lt;br /&gt;Lecz co to da - tego już wam nie powiem&lt;br /&gt;Gdy będziecie już u kresu empatii i współczucia&lt;br /&gt;Zabijcie wrogów swoich przy pomocy słów ukłucia&lt;br /&gt;Wstrzyknijcie im truciznę swojej tożsamości&lt;br /&gt;Zostanie po nich wielki smród i ślady podłości&lt;br /&gt;Zaprawdę wam powiadam - miejcie to w dupie&lt;br /&gt;Bo wszyscy jesteśmy tacy sami - jeden chuj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111859059336462476?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111859059336462476/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111859059336462476&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111859059336462476'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111859059336462476'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/kochajmy-si-piosenka.html' title='Kochajmy się (piosenka)'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111858392510274470</id><published>2005-06-12T14:04:00.001+01:00</published><updated>2005-06-12T14:47:16.536+01:00</updated><title type='text'>Scena 4</title><content type='html'>- Mówi tak szybko, że nie mogę nic zrozumieć. Chociaż się staram. I to bardzo. Myślę, że potrzebuję czegoś innego, a doszedłem do tego kiedy tam byłem, kiedy jestem i kiedy będę.&lt;br /&gt;- Jak to wyglądało wcześniej?&lt;br /&gt;- Widziałem dywan z płatków róż spływający z samego szczytu aż pod moje nogi. Szum drzew wokoło zdawał się układać w spokojną ciepłą melodię. Gdy stawiałem kroki, płatki kwiatów rozmazywały się jakby były zrobione z grubej warstwy farby olejnej. Mimo to, moje stopy trzymały się twardo podłoża - jakbym chodził po chmurach z asfaltu. Na pozór lekkie i zwiewne, lecz w rzeczywistości mocne jak skała. Gdy doszedłem do samego szczytu po schodach z mgły, obraz zaczął się rozmazywać.&lt;br /&gt;- I co było później?&lt;br /&gt;- Później schody z mgły zaczęły krwawić. Był to widok przerażający. Zaczął padać krwawy deszcz, a kwiaty zamieniły się w czaszki. Zacząłem zatapiać się w błocie ze zgniłego mięsa i kości. Odór był nie do zniesienia - palił płuca i krew zaczęła się wydobywać z moich ust. Wtedy narodziłem się pośmiertnie, lecz pamiętając o tym co tam zaszło.&lt;br /&gt;- Czy był to smutek, złość, czy ulga?&lt;br /&gt;- Była to myśl pozbawiona emocji, bezradna jak liść na wietrze kołyszący się na wszystkie strony świata.&lt;br /&gt;- Czy i teraz tak jest?&lt;br /&gt;- Nie ma 'teraz', nie ma 'było', nie ma 'będzie' - to stan ponadczasowy łączący wszystkie wymiary życia i śmierci.&lt;br /&gt;- Jak mam to rozumieć? Przecież czas jest określony. Mówimy teraz - nie wczoraj, czy jutro.&lt;br /&gt;- Twoim wyobrażeniem czasu są miary ludzkich myśli i czynów, moim natomiast emocje które jedynie zasypiają i budzą się, aby znów tkwić w bezmiarze przestrzeni.&lt;br /&gt;- Czy i one się nie kończą?&lt;br /&gt;- Nie. Raz narodzone, trwają aż po wieki, a i później tkwią w tej przestrzeni mimo że nie mają już żywiciela, który nosiłby je w swoim sercu. Błąkają się wtedy szukając kolejnej ofiary, a gdy ją dopadną budzą się z letargu poszukiwań.&lt;br /&gt;- Czy nie możesz zatem uśpić swoich demonów?&lt;br /&gt;- Mogę - usypiając siebie. Odejść w stan nieskończoności w którym poza bytowaniem, nie ma nic. Lecz na cóż mi to?&lt;br /&gt;- Dla spokoju?&lt;br /&gt;- Nie chcę spokoju - jestem od nich uzależniony. Gdy one mnie dotykają czuję się jak w ekstazie. Nie chcę i nie mogę się sam z tego wyrwać. Czy mi pomożesz?&lt;br /&gt;- Chcesz bym cię zabił?&lt;br /&gt;- Zrób to, kiedy obłed całkiem mną zawładnie i kiedy wpadnę w głód tak silny, że rozsądek wszystki mi zabierze.&lt;br /&gt;- Dobrze, lecz powiedz mi na koniec, co zapoczątkowało te wszystkie nieszczęścia?&lt;br /&gt;- One przyjacielu ... te które są jedną i wieloma, lecz żadną.&lt;br /&gt;- Znów nie rozumiem.&lt;br /&gt;- Bo słowa te nie są do ciebie skierowane, mimo że je słyszysz.&lt;br /&gt;- Więc kto je zrozumieć potrafi?&lt;br /&gt;- Tylko te które są początkiem i które będą końcem - one, które są wszystkim dla mnie i niczym.&lt;br /&gt;- Dlaczego mówisz w liczbie mnogiej?&lt;br /&gt;- Bo nie wiem ile jeszcze ich wskrzeszę, a ile pogrzebię. Na razie jest jedna, lecz złudne to nadzieje, że na niej się skończy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111858392510274470?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111858392510274470/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111858392510274470&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111858392510274470'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111858392510274470'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/scena-4_12.html' title='Scena 4'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111852201311690631</id><published>2005-06-11T21:32:00.000+01:00</published><updated>2005-06-11T21:33:33.116+01:00</updated><title type='text'>Sprzedaj moje majtki (piosenka)</title><content type='html'>Perkusja na mych ustach, Kazik w uchu siedzi -&lt;br /&gt;Krasnal Chałabała pod nosem też cos bredzi.&lt;br /&gt;Wyszedłem dziś z domu - z indeksem w ręce,&lt;br /&gt;Oddałem chołd Bogu i szóstki dał w podzięce.&lt;br /&gt;Mam już pracę i robotę, kasę znów zarabiam,&lt;br /&gt;Choć w tej błogiej euforii się kurwa nie wyrabiam.&lt;br /&gt;Ma dusza ciągle błaga o trochę miłości&lt;br /&gt;Lecz piękna droga pani nie ma za grosz litości.&lt;br /&gt;Siedzę znów na dupie przed komputerem&lt;br /&gt;I czytam wszystkie fora - na każdym jestem zerem.&lt;br /&gt;Nie chodzi tu o przyszłość, co jest teraz, lub minęło&lt;br /&gt;Jestem śmieszny i zabawny - po tym tekście znów ją zgięło.&lt;br /&gt;Pam parararampampam, pam paraparampampam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta piosenka jest radosna pod wszelakim pozorem&lt;br /&gt;Lubię śpiewać ją pod nosem i machać swym ozorem&lt;br /&gt;Pam parararampampam, pam paraparampampam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maciej - mój kolega, ciągle chce mnie naprawić&lt;br /&gt;Jednak mówię mu ponownie - musisz waść mnie najpierw zabić&lt;br /&gt;Po co leczyć to co zdrowe, lub chore pozytywnie&lt;br /&gt;Przecież całe moje życie jest czysto fikcyjne.&lt;br /&gt;Pam parararampampam, pam paraparampampam&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ta piosenka jest wesoła jak stąd aż do Łodzi&lt;br /&gt;Lubię śpiewać ją pod nosem, gdy dziecko facet płodzi&lt;br /&gt;Pam parararampampam, pam paraparampampam&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111852201311690631?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111852201311690631/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111852201311690631&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111852201311690631'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111852201311690631'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/sprzedaj-moje-majtki-piosenka.html' title='Sprzedaj moje majtki (piosenka)'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111850814971985483</id><published>2005-06-11T17:28:00.001+01:00</published><updated>2005-06-11T17:42:29.723+01:00</updated><title type='text'>Daily News</title><content type='html'>Wiadomości z ostatniej chwili: Adam Mickiewicz wznowił działalność tajnej organizacji podziemnej, o nazwie "Stowarzyszenie umarłych filetów i filominetów". Zaraz po kolacji, postanowił przyznać się ponownie do skrywanych z kobietami relacji. Zapisy organizowane są w każdy piątek po kądzieli. Zapytaliśmy Mickiewicza o cele jego figlarnego postępowania karnego, na co rzekł waść ów słowa takie: 'Słońce pada, dreszczyk świeci, napłodzimy dużo dzieci'.&lt;br /&gt;Liga Polskich Rodzin protestuje krzycząc - 'Chuje! Chuje!.&lt;br /&gt;Poprosiliśmy również o komentarz panią Ślebode - przewodniczącą ruchu femmenistycznego: - 'Wszyscy faceci to kurwy, a myśmy som przedmioty, które szowinistyczne świnie traktują jak końskie wymioty'.&lt;br /&gt;Odbył się także przemarsz wojsk radzieckich z transparentami 'Seks to zdrowie, póki jajnik się nie dowie'.&lt;br /&gt;Życzymy powodzenia Mickiewiczowi w dalszej działalności postmodernistycznej. Niech będzie w pokoju i nigdzie nie wychodzi. Niech będzie. Niech. Nie. Ch. Raz, dwa, raz dwa trzy, pięć sześć sie-dem - o-siem.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111850814971985483?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111850814971985483/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111850814971985483&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111850814971985483'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111850814971985483'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/daily-news.html' title='Daily News'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111844495877713488</id><published>2005-06-11T00:09:00.000+01:00</published><updated>2005-06-11T00:09:18.783+01:00</updated><title type='text'>Scena 3</title><content type='html'>Ja wiem, że czasem są upadki i wzloty ...&lt;br /&gt;a wszystko to wynikiem ludzkiej głupoty.&lt;br /&gt;Se myśle - przecież tak można, ale jednak nie bardzo&lt;br /&gt;bo wszyscy przecież tym myśleniem gardzą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to jest kiedy jakiś paranoik,&lt;br /&gt;próboje odkręcić lewą nogą słoik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bułka z masłem jest jak bułka z masłem, logicznym więc jest, że nie można nazwać krojenia bułki bułką z masłem, jeśli owa bułka masłem posmarowana nie jest. To tak samo jakby nazwać Floriana rozsądnym, jeśli takowy nie jest, bo kieruje swe działania w kierunku nieosiągalnym. Od jakiegos czasu na przykład człek ten raczy chwytać się tęczy, go ją tylko zobaczy.&lt;br /&gt;A ja? Co ja mogę? Co najwyżej ziemniaki poobierać. Sam je skroję w kostkę i zjem myśląc że to kartofle. Ups ... zapomniałem że trzeba jeszcze przeklnąć - kurwa. Teraz jest to utwór nowatorski - pisany stylem hip-hopowo nowojorskim.&lt;br /&gt;A więc do rzeczy, bo żaba w stawie skrzeczy. Dzisiaj niespodzianka - kocykiem owinięto Janka:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Janek Głęboki: Witaj Florianie, czy dzisiaj odwiedziłeś koleżankę A Nie?&lt;br /&gt;Florian Krzaczasty: Takoż mój morderco, rozmawiałem dziś jeno z Piotrem - mym rozjemcą&lt;br /&gt;Janek Głęboki: Słuchaj co ci radzi&lt;br /&gt;Florian Zygfryd: Słuchałem, lecz słowa te ciężko wykonać, gdyż A Tak, A Nie, A Nie Wiem.&lt;br /&gt;Janek Głęboki: No i znowu zjebałeś, bitwę kolejną w swym rozumku przegrałeś&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A było to tak: Florian chce, ale nie może i waha się wciąż w gazowej komorze.&lt;br /&gt;A będzie to tak: Florian się dusi w perfum zapachu - sznur ma w piwnicy, lub skoczy z dachu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Macieju mój drogi te słowa kieruję do Ciebie - lepiej by było gdybym kocyk miał w niebie,&lt;br /&gt;lecz Maciej na to - 'pieprzysz głupoty, głupi pojebie'.&lt;br /&gt;I tak to rozmowa prowadzi się lekko - życie niestety nie jest kolebką.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Zastałem Jolka?&lt;br /&gt;- Jolka, Jolka? Pamiętasz?&lt;br /&gt;- W oparach potu unosi się mięta&lt;br /&gt;- Czy urodzą się z tego jakieś bliźnięta?&lt;br /&gt;- Jestem zrodzony z krwii i betonu&lt;br /&gt;- Kocham dziś Ciebie za kawał melonu!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak to historia dobiega dziś końca - jeden ma melon, inny zaskrońca.&lt;br /&gt;Ale to nie koniec - skończy się gdy ostatni z wieży spadnie dziś dzwoniec.&lt;br /&gt;Powiedz mi proszę jak to interpretujesz? Czy popierdolonym dzisiaj mnie mianujesz?&lt;br /&gt;To nie z niczego bierze się przeca - nie rozszyfruje tego każda myśl kobieca.&lt;br /&gt;Może i pieprzę, jak w reklamie kurczaki, ale już żywot Floriana jest taki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;TAKI. Taki. taki ... .&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111844495877713488?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111844495877713488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111844495877713488&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111844495877713488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111844495877713488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/scena-3.html' title='Scena 3'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111843565713341413</id><published>2005-06-10T21:33:00.000+01:00</published><updated>2005-06-10T21:36:04.020+01:00</updated><title type='text'>Scena 2</title><content type='html'>Drzewa z żelbetu rosną w moim mieście&lt;br /&gt;Tekturowe ściany, zanieczyszczone powietrze&lt;br /&gt;Obrosło chwastem wszystko dookoła&lt;br /&gt;"Do kurwy nędzy!" - ktoś pod blokiem woła&lt;br /&gt;Ortalionem niebo jest znów powleczone&lt;br /&gt;Na przejściu dla pieszych trzy pasy oznaczone&lt;br /&gt;Łysy glob jak słońce - dzień z nocą rozdziela&lt;br /&gt;Ziarno ulicy znów rodzi menela.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczy me podkrążone łukiem triumfalnym. Podnoszę głowę dumnie - ręce opadają&lt;br /&gt;Toczony jak gówno przez żuka systemu i zmieszany jak gówno w życia betoniarce&lt;br /&gt;Kręcę się wokoło i latam jak w bajce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zjadłem dziś wszystkich skurwysynów co zjadają miasto&lt;br /&gt;Lecz niestrawnośc mnie wzmogła - w brzuchu było ciasno&lt;br /&gt;Spuściłem więc się/ich, w brudnej ubikacji&lt;br /&gt;A wymiociny te miały kolor zielonych pistacji&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poziom i etyka to prawdy są życiowe&lt;br /&gt;Kształtujące życie aby non stop było zdrowe&lt;br /&gt;Bądź dżentelmenem - noś melonik&lt;br /&gt;A kobiecie swojej na targu kup balonik&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(I nagle rozległ się huk ... okazało się że motyl spadł z kwiatu ...)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zielone liście opadły zasmucone,&lt;br /&gt;opadły płatki kwiatów w smutku pogrążone&lt;br /&gt;Zgasło słońce na niebie i zgasły reflektory -&lt;br /&gt;motyl był powiem bardzo ciężko chory&lt;br /&gt;Poszedł doń gawron co skrzydło miał złamane&lt;br /&gt;i powiedział, że też życie ma zjebane&lt;br /&gt;Razem płakali w swojej niedoli,&lt;br /&gt;gdy nagłe rzekł jastrząb - 'Co też waść pierdoli?'&lt;br /&gt;Dobitnie oznajmił - 'Przestań się mazgaić,&lt;br /&gt;w końcu możesz jeszcze konia sobie zwalić'&lt;br /&gt;I nagle uradował się gawron i motylek -&lt;br /&gt;zaczeli się zadowalać o mały badylek.&lt;br /&gt;Tak się kończy historia stworzonek -&lt;br /&gt;pamiętaj człowiecze - radość da ci członek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nagle - bo co nagle to po diable.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111843565713341413?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111843565713341413/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111843565713341413&amp;isPopup=true' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843565713341413'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843565713341413'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/scena-2.html' title='Scena 2'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111843560864950078</id><published>2005-06-10T21:31:00.000+01:00</published><updated>2005-06-10T21:33:28.653+01:00</updated><title type='text'>Scena 1</title><content type='html'>Na ostatniej stronie mojej ulicy napisano zdanie na tablicy - 'każdy duży mało wróży jeśli słońce się zachmurzy'. Nadszedł koniec spaceru. Wstał, podtarł tyłek i zamknął kanapkę. Po co Ci ten młotek? - zapytał zdumiony. Nic nie stoi na drodze, żeby przeskoczyć poprzeczkę trzeba się postarać - odparł. Kocyk znowu leży na suficie, mimo że zgodnie z prawami fizyki kwantowej powinien nie istnieć. Dlaczego oni to robią? Czyżby byli chorzy? Zaśmiałem się ironicznie, po czym odpaliłem fajkę. Oddajcie mi moje kompleksy! - rzekł durnie - Czy życie kończy się w trumnie? Znowu posypały się kalumnie. Oddamy wam radę w zamian za worek ziemniaków - wykrzyczał jeden z nich. Ale który? Nad umysłem wiszą chmury we wszystkich kolorach szarości, bo nie wszystko jest czarne i zielone .... tylko nadzieja. Matka głupich. Matka ziemia. Matka boska. Bosek zadziwił się niezmiernie i odparł.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usiadłem na krawężniku mentalności plując na ścianę uprzedzeń, wypuszczając dym z płuc, który jak strażak wspinał się po drabinie do płonących przestworzy nienawiści.&lt;br /&gt; Słońce nadziei przesłoniła chmura rozpaczy - ten zrozumie kto wizje te zobaczy.&lt;br /&gt;Następny był płot. Jego sztachety złożone z dusz ludzkich stojących sztywno w pionie lecz łamały się one pod naciskiem twardej pięści, jak zapałka łamie się pod naciskiem palców. Co kilka metrów widać było słupy żeliwne oblane czarną farbą. Posiadały wiele skaz, ale nigdy się nie ugieły.&lt;br /&gt; Lecz wszystko porosło rośliną wijastą - wszystkie sztachety przysłonięte zasną.&lt;br /&gt;Wstałem lecz w asfalt wtopiły się nogi. Z każdym krokiem głebiej zacząłęm się zapadać. Przy trzecim kroku utonąłem.&lt;br /&gt; A było to morze smoły - czarnej jak kalumni olbrzymie toboły.&lt;br /&gt;Na koniec ptak przeleciał ponad wszystkie te obrazy i nasrał na piękna tego krajobrazy.&lt;br /&gt; W szaleństwie chwili umysł upstrzony, rozdziobałem obłędnie kruki i gawrony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie. Wszystko ironią, metaforycznej alegorii - życie jest inne, lecz kto to udowodni?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111843560864950078?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111843560864950078/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111843560864950078&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843560864950078'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843560864950078'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/06/scena-1.html' title='Scena 1'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111843636235421836</id><published>2005-03-12T21:45:00.000Z</published><updated>2005-06-10T21:46:55.143+01:00</updated><title type='text'>Sfizohremia (wstęp)</title><content type='html'>Jaki jest obciach w byciu idiotą?! Nie rozumiem tych głosów w mojej głowie&lt;br /&gt;- zdecydujcie się w końcu do którego z nas mówicie!!!&lt;br /&gt;Czy naprawdę ta podłoga musi być tak wysoko?!&lt;br /&gt;Zamknij drzwi! Co z tego że są zamknięte?!&lt;br /&gt;Zrób z tym coś bo widzisz że ja nie mam na wszystko czasu.&lt;br /&gt;Nawet nie probój mi wmawiać że niemożliwe jest dotknięcie językiem nosa&lt;br /&gt;- daj mi tylko ostre narzędzie to ci udowodnię. Poczekaj! - czemu znikasz?!&lt;br /&gt;Wychodź z tej ściany i rozmawiaj ze mną jak na lampę przystało!&lt;br /&gt;Poszedł ... dlatego własnie trzeba pamiętać żeby brać ze sobą kocyk.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111843636235421836?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111843636235421836/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111843636235421836&amp;isPopup=true' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843636235421836'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843636235421836'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/03/sfizohremia-wstp.html' title='Sfizohremia (wstęp)'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-13575300.post-111843616363741277</id><published>2005-02-12T21:41:00.000Z</published><updated>2005-06-10T21:48:45.433+01:00</updated><title type='text'>Dzień Świra (dygresja)</title><content type='html'>Jakżesz wkurwiająca jest ta monotonność i pustka życiowej męki udręka jak cień przemierzająca bezkresy mentalności człowieka. Rodzi się w głowie agresja napierająca na barki męczeństwa nie widzi ludzkiego kresu nie postrzega. Tak właśnie. Rozpoczyna się na nowo - kolejne obowiązki zalew nakazów przed którymi bronić się człowiek nie zdoła gdy widzi tę puskę przed sobą na nią spogląda. Czy jest wyjście z natłoku spraw problemów zapychających głowę przytłaczających. Żesz kurwa ja pierdolę. Czuje się człowiek jak pluskwa marna się czuje co za nadepnięciem obcasa damskiego pantofla ginie w boleściach miażdżonych kości łamanych. Do dupy było jest zawsze i zawsze tak będzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/13575300-111843616363741277?l=sfizohremia.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://sfizohremia.blogspot.com/feeds/111843616363741277/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=13575300&amp;postID=111843616363741277&amp;isPopup=true' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843616363741277'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/13575300/posts/default/111843616363741277'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://sfizohremia.blogspot.com/2005/02/dzie-wira-dygresja.html' title='Dzień Świra (dygresja)'/><author><name>FloRian</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05392002998262986277</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='16' height='16' src='http://img2.blogblog.com/img/b16-rounded.gif'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
